rok wstecz.

Przeglądając dziś zdjęcia trafiłam na folder o nazwie Dzień Dziecka. Oczywiście dzień dziecka małej Po. Jej pierwszy, kiedy to chyba nie do końca jeszcze wiedziała o co kaman na tym świecie…

Image

ImageImage

A wczoraj, rok później uchwycona jedna z tych pięknych chwil, kiedy Po pozostaje w bezruchu… i ciul, że na ziemi… skoro tak lubi…

Image

o! a tu stoi dokładnie w tym samym miejscu, w którym rok temu tak pięknie leżała i do zdjęć pozowała :)

Image

dorośleje mi dziecko… nie ma co…

jednym z objawów tegoż stanu jest np. ściąganie z głowy wszystkiego co się da… mamy cały arsenał czapeczek, kapelusików, chusteczek, opasek, spineczek, itp… jednak moje dziecię nosić na głowie tego nie zamierza, ba! nawet włosy ją wkurzają… do tego stopnia, że potrafi je wyrywać… co matkę dziecięcia do obłędu doprowadza, bo hoduje to jej marne włosie od roku i efektów brak… a co wyhoduje, dziecię wyrwie… :/ a idzie jej to z niezwykłą łatwością…

w każdym razie czasami na spacer trzeba wyjść, a jak wieje, leje i żabami z nieba rzuca to na głowie dziecię coś mieć musi… i może nawet matka by to przeżyła jakby głowa była goła, ale babcia? no nie da rady… więc czapka wiązana tylko w grę wchodzi, bo to dziecię ciągnie, ciągnie i nic… w końcu się poddaje, daje za wygraną, i czapka może spełniać swą funkcję… jednak znaleźć ładną wiązaną czapkę w przystępnej cenie graniczy z cudem, naprawdę… jedną kupiłam, zaszalałam, wydałam kwotę stanowczo za wysoką… ale co tam… raz dzień dziecka można sobie zrobić :) i zrobiłam… czapeczka cudna, biała, ażurkowa, cud, miód… ale tak z tych elegantszych… a dziecię rzadko eleganckie jest… więc pasuje kupić drugą, bardziej taką no, wiecie… ale ceny znowu mnie odstraszyły… zawzięłam się więc wczoraj w sobie iiii…. tadam…

Image

sama osobiście ją uszyłam :) może i jej uroku tu całego nie widać, ale naprawdę dumna z niej jestem strasznie… tym bardziej,  że ja z igłą i nitką radzę sobie kiepsko…dzisiaj już na spacerze została przetestowana :) idealnie się sprawdziła :)

a teraz już idę się zbierać, bo tata dziecięcia zaraz wróci z pracy i zostają sami ze sobą… mama wybywa dziś do Ikei ;D mój ulubiony sklep? zdecydowanie :D

Reklamy
rok wstecz.

2 uwagi do wpisu “rok wstecz.

  1. Asiek pisze:

    Czas leci nie ma co :) a Po co zdjęcie to śliczniejsza :*
    Czapka świetna, bądź dumna z siebie.

    ~ i w tle worek dostrzegłam :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s