randka.

Opieka dla małej Po została załatwiona – a tu mamy problem największy. Niby babcia nigdy nie odmówi, ale ja mam problem prosić. Zajmuje się nią 5 razy w tygodniu po 8 godzin, więc sumienia nie mam, aby zabrać jej wolny wieczór… dlatego wieczory należą do naszej całej trójki – no chyba, że tatuś musi jechać do pracy (co zdarza się często), więc wtedy wieczór jest mój i małej Po.
Wczoraj jednak grzecznie mamę o opiekę poprosiłam, mama nie odmówiła – ale mam wrażenie, że limit wyczerpałam na kolejny rok ;)

W każdym razie małżonek stwierdził, że skoro tak rzadko razem wychodzimy to musi to być randka na wysokim poziomie ;) Przyszedł z czerwoną różą (!!!) – i tu w tym miejscu muszę dodać, że jedyna czerwoną różę dostałam w dniu, kiedy się pierwszy raz spotkaliśmy ;) więc jak widać naprawdę sprawą się przejął… wraz z różą przyniósł bilety na film, który chciałam zobaczyć z dwóch powodów…

Image

Image

Pierwszym powodem jest historia w nim opowiedziana – no mówcie co chcecie – poruszająca… drugi powód to Michał Żebrowski – chyba jedyny polski aktor, na którego mogłabym patrzeć bez przerwy ;) a żeby było ciekawiej to muszę się pochwalić – widziałam go kilka razy na żywo, ba nawet miałam okazję z nim rozmawiać… był bowiem klientem pewnej instytucji, w której miałam nieprzyjemność pracować… ale chociażby dla TYCH spotkań warto było tam być ;)

A sam film? mi si podobał, choć to nie jest produkcja nadzwyczaj wysokich lotów, ale to wiedziałam już wcześniej, bo czytałam recenzje… historia w nim opowiedziana poruszy pewnie głównie matki, bo wydaje mi się, że gdybym dziecka jeszcze nie miała to inaczej bym to odbierała… a w momencie, gdy mam dość ciężką ciążę za sobą, łącznie z pobytami w szpitalu to łatwiej mi wyobrazić sobie co Agata Mróz mogła czuć… choć ja nigdy nie musiałam podejmować tak trudnych decyzji jak ona to jednak wiem co znaczy walka o życie dziecka…

Dlatego po powrocie do domu wycałowałam i wyprzytulałam Po za wszystkie czasy… i po raz kolejny doceniłam to co dostałam od życia… i wg mnie dla tej chwili refleksji do kina warto się wybrać…

a co zastałam po powrocie? Po biegającą po domu, choć powinna już co najmniej od godziny spać :) babcia jednym słowem dała taryfę ulgowa rodzicom i dziecku :)

Reklamy
randka.

5 uwag do wpisu “randka.

  1. Chcieliśmy iść na ten film razem z K…. Chciałabym bardzo obejrzeć ten film, ale na razie się z tym wstrzymam, ech, jestem bardzo emocjonalną osobą i chyba jeszcze nie jestem gotowa na tego typu refleksje, przeżycia..
    Mąż się postarał :)

  2. basiar pisze:

    Paula:) uwielbiam WAS:))) całą trójkę:) nie! czwórkę… no przecież klamociaka tYż:))))
    a na film tez chcę iść…
    i zazdroszczę CI tego małego te-ta-te w realu z panem M. Ż.:) ech… to jego spojrzenie:))) buziaki dla Polci:))))

    1. Basiu my też Cię uwielbiamy, mówiłam to już kiedyś? e tam Cię – Was!!!
      no powiem Ci, że czarujący jest równie mocno!! a na film idź, warto! mimo wszystko… tzn. mimo recenzji…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s