niedziela.

tak jak wczoraj napisałam – był czas na rodzinny wypad na plac zabaw… ale o tym za chwilkę… od czegoś innego chcę zacząć…

jako że wczoraj była niedziela, a my zwykliśmy ten dzień święcić, wybraliśmy się na mszę razem, całą trójką… już kilka podejść do tego typu wyjść było, jednak mała Po to nie jest dziecko z gatunku – dajcie mi zabawkę, będę siedzieć całą godzinę… nie jest też z gatunku – będę spać całą mszę, bo tak cudnie śpiewają… spać to ona nie chce nawet w ciszy, więc co tu dopiero mówić o spaniu, gdy wokół tyle atrakcji… jak się więc można domyślić każde tego typu wyjście kończyło się tym, że po 10 minutach z kościoła wyjść musieliśmy, aby nie skupiac na sobie całej uwagi modlących się…
jednak w związku z tym, że niedaleko nas powstała nowa parafia, wybudowano nowy kościół to i pomysły w nim pojawiły się mocno innowacyjne… a więc powstała kaplica matki z dzieckiem… no brzmi całkiem, całkiem, ale pomysł wydawał mi się bardzo kontrowersyjny… no bo to trochę tak jakby się matki z dziećmi odizolować chciało… jednak odkąd z Po poradzić sobie w kościele nie mogłam zaczęłam poważnie myśleć nad udaniem się do tejże kaplicy…
wyszyliśmy więc wczoraj wcześniej niż zwykle, aby z nowym miejscem się zaznajomić…  byliśmy pierwsi, więc na spokojnie mogliśmy obejrzeć te nowości… pierwsze wrażenie – no niby w kościele, a jednak odizolowani :)
szybko zaczęli schodzić się rodzice z dziećmi, więc już na myślenie czasu nie było… po kilku minutach już wiedziałam wszystko – mamusie traktują to miejsce jako MIEJSCE TOWARZYSKICH SPOTKAŃ… dzieci biegają sobie beztrosko, drą japę równie beztrosko, a mamusie co? a no rozmawiają sobie a jakże! beztrosko…
byłam oszołomiona dość mocno zachowaniem rodziców – no bo dzieci, cóż są jakie są… i czasami naprawdę ciężko nad nimi zapanować… Po chyba też dość mocno była zdziwiona tym całym zamieszaniem, bo nie opuszczała mnie na krok… trzymała się mnie kurczowo i spacerowała tylko tam gdzie byłam w stanie ja wyciągnąć rękę… co było sukcesem, bo zwykle biegnie gdzie ją oczy poniosą, a przy tym wydaje piski wszelakie…
reasumując – głupota rodziców mnie przeraziła, z mszy wyniosłam prawie tyle co nic, raczej już tam nie pójdziemy…
dzisiaj uważam, że pomysł z oddzielną kaplicą trafiony, jednak najpierw trzeba by było instrukcje obsługi takiego miejsca powiesić na drzwiach… albo najlepiej przeczytać na kazaniu, bo nie wiem czy ktoś by się pofatygował, aby cokolwiek czytać…

dlatego też ja osobiście stronię od miejsc gdzie spotykają się matki z dziećmi… do takich miejsc zaliczam m. in. place zabaw – co się tam wyprawia to wie chyba każda matka, dzieci się drą, matki je głaskają za to po głowie, byle mieć jeszcze chwilę na rozmowę z koleżanką o lakierze do paznokci…

przykro mi to stwierdzić, ale matki, które całe dnie (i lata!) spędzają w domu z dziećmi – głupieją… owszem są pewnie wyjątki ale ja osobiście takiego nie znam…

jednak wczoraj z racji tego, że pogoda była nie na tyle cudna, aby przesiedzieć cały dzień z koleżanką na ławce na terenie placu zabaw – place zabaw na naszym osiedlu świeciły pustkami… skorzystaliśmy więc z okazji pokazania dziecku czegoś innego niż trawy, łąki, lasy, itp. ;) Po była zadowolona, ale wcale nie bardziej niż z wypadu do lasu…

Reklamy
niedziela.

7 uwag do wpisu “niedziela.

  1. carnation pisze:

    Mam nadzieje, ze gdybysmy sie kiedys spotkaly na placu zabaw zaliczylabys mnie do normalnej matki siedzacej juz kilka lat w domu :) Ja jestem typem matki przewrazliwionej, ale na punkcie dobrego zachowania. Moje dzieci (a przynajmniej Basia bo Piotrus ciut za maly jeszcze) wiedza ze np w sklepie trzeba stac grzecznie, nie biegac, nie krzyczec, nie zbierac rzeczy z polek, na placu zabaw mozna sie bawic byle grzecznie, nikogo nie bic itp. Moje dzieci na placu zabaw zawsze sa ze mna, niemalze krok w krok, bo wiesz co by bylo gdyby jakas matka zwrocila mi uwage ze moje dziecko zle sie zachowuje? Spaililabym sie chyba ze wstydu. Do kosciola nie chodze, ale gdybysmy chodzili mysle, ze robilabym wszystko zeby dziecko bylo grzeczne, zeby dalo innym w skupieniu sie pomodlic. Poza tym, sa miejsca gdzie trzeba umiec sie zachowac, tak jak mowisz, kosciol to nie plac zabaw czy miejsce spotkan towarzyskich.

    P.S. Pola nawet sandalki ma jak z innej epoki :)

    1. Anitko ja wierzę, że są matki, dla których dobre wychowanie coś znaczy, ja jednak naprawdę takich nie spotykam… w większości niestety matki mają w dość głębokim poważaniu to co robią ich dzieci… a najgorsze jest to, że często jedno dziecko źle zachowujące się pociąga za sobą następne i zaczyna się jazda :)
      ja też staram się Poli wiele rzeczy tłumaczyć, i liczę, że kiedyś to jakieś skutki przyniesie, na razie mizerne i robi ze mną co chce, ale wierzę, że jak będzie starsza to nie będę się musiała za nią wstydzić chociażby na placu zabaw ;)

      ps. sandałki emel ;) polecam ;)

  2. jestesczesciamnie pisze:

    Bo Polcia mądra dziewczyna – byle placem się nie zadowoli i woli łąki, lasy itp :)

    Ale za to Ty miałaś radochę co? :D

  3. o to mnie trochę zdziwiłaś z tymi matkami w kaplicy… rozumiem, że młodzież może się tak zachowywać, która chodzi do kościoła z przymusu, bo ksiądz nie dopuści do bierzmowania… ale dorosłe osoby?
    chociaż sam pomysł z taką kaplicą również wydaje mi się doskonały.

    1. powiem szczerze, że byłam tym zachowaniem także zdziwiona… naprawdę nie spodziewałam się…
      pomysł naprawdę dobry jeśli ma się do niego odpowiednie podejście… chętnie bym tam z moją Po chodziła, jednak piszczące i biegające dzieci + rozmowy rodziców nie sprzyjają zupełnie atmosferze w jakiej ja chciałabym się modlić…

  4. basiar pisze:

    wycałowywuję moją księżniczkę kochaną:******
    … a na temat placów zabaw się nie wypowiadam, bo nie pamiętam już jak to było… a jak jest teraz – zielonego nie mam:( moje dziecioszki – rosłe i dorosle…. a ja… ech… starszam od węgla ;))))
    buźka dla Was:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s