pokój małej Po.

pokój ten to w zamyśle dewelopera była kuchnia… zanim się wprowadziliśmy stwierdziliśmy, że te pomysł jest nietrafiony zupełnie, kuchnia więc wywędrowała do pokoju stając się aneksem kuchennym, a my zyskaliśmy przytulną sypialenkę, która zaraz po zamieszkaniu przez nas małego mieszkanka prezentowała się tak:

stało w niej tak naprawdę tylko łóżko, i w tamtym czasie lubiłam ją najbardziej… była tak ascetyczna, ze aż prosiła się o wstawienie czegoś jeszcze… niedługo więc pojawiło się łóżeczko i inne cuda małej Po.

to zdjęcie zrobione kilka dni przed porodem… żyrafę malowałam mając wielki brzuch :)
nad naszym łóżkiem w owym czasie zawiesiliśmy półkę – szybko jednak okazało się, że to pomysł nietrafiony…

natomiast po urodzeniu Po miałam małą fazę na róż, co odbiło się na naszej sypialni, jednak i z tego pomysłu szybko zrezygnowałam i wróciłam do neutralnych beżów…

 

po likwidacji półki nad łóżkiem zawisła galeria naszych zdjęć ślubnych – wtedy jeszcze chciało mi się wyodrębniać strefy Po i rodziców…

ostatnia większa metamorfoza pokoju wyglądała tak: nad łóżeczkiem zawisła półka na zabawki, nad łóżkiem galeria zdjęć Po, tu jeszcze pusta, a także pojawiły się drzwi przesuwne zrobione własnoręcznie przez mojego męża ;) miały być zupełnie inne, ale te sprawdzają się idealnie jak na razie :)

dzisiaj natomiast już nikt nie ma wątpliwości, że ten pokój to królestwo małej Po a nie nasza sypialnia, łóżeczko już zostało zlikwidowane, półka nad nim także, z wyposażenia większych gabarytów zostało tylko nasze łóżko, które obecnie jest łóżeczkiem Po i mamy, bo tak to właśnie jest że Po bez mamusi spać nie może :) próby oduczania jej o tego kończą się fiaskiem… marzy mi się dla niej prawdziwe małe łóżeczko, w którym spała by sama… mam nadzieję, że po wakacjach już tak będzie i wtedy dokończymy remont, który już się rozpoczął…

plan jest taki – kolorystyka zostaje taka:

bo to są elementy, które na pewno w pokoju zostaną, zostanie też regał i komoda w kolorze brzozy, które już też stoją, drzwi od wewnętrznej strony pomalujemy farbą magnetyczną i tablicową…  a na ścianę chcę rzucić tapetę firmy Isak o wzorze   Penguin Plum…

No i przede wszystkim wyjechać z tym nieszczęsnym wielkim łożem, ale tu to już mała Po musi dać zgodę, na razie jej nie dostałam ;)

żeby jednak tak porządnicko nie było – na co dzień królestwo małej Po wygląda tak:

Advertisements
pokój małej Po.

6 uwag do wpisu “pokój małej Po.

  1. Coś niesamowitego, ten Twój blog, naprawdę. Jestem oczarowana. Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia, Twoje rękodzieła, wszystko co pokazujesz jest dla mnie ładne, gustowne i ciekawe. Super!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s