ona i on.

Spacery to jest to co Po lubi chyba najbardziej… mogłaby całymi dniami chodzić, biegać, przewracać się, wstawać i znowu chodzić… już nawet wózek nie jest nam potrzebny… sama jest w stanie dojść wszędzie na własnych nogach i sama z własnej woli nigdy nie proponuje, aby wziąć ją na ręce… dopiero jak się jej czasami delikatnie podpowie to nieśmiało się na to zgadza… ale to zwykle trwa tylko chwilkę, a następnie znowu zaczyna biegać…

Zupełnie innym wymiarem spaceru są spacery z Klamotem – to już jest jazda bez  trzymanki… Po jak tylko widzi, że ktoś bierze smycz do ręki od razu biegnie do drzwi, zakłada czapkę, szuka butów i już jest gotowa do wyjścia :) i nie ma opcji, żeby ona na tym spacerze się nie pojawiła… i oczywiście to ona go wyprowadza, bo inaczej być nie może…

upadków jakie na tym spacerze zaliczy – nie zliczę… chociaż Klamot i tak zachowuje się jak na niego bardzo grzecznie – nie ciągnie za mocno, idzie blisko jej nogi… jedynym problemem jest smycz, która pląta się im między nogami ;) więc czasami jest BACH, o którym Po głośno informuje, jednak wstaje, otrzepuje się i idzie dalej… i nic nie jest w stanie odebrać jej smyczy :)

czy Klamot lubi te spacery? mam pewne wątpliwości… jednak nie daje po sobie poznać, że coś jest nie tak… zachowuje się tak jakby nawet lubił wyjścia z domu, na których dalej niż na odległość smyczy ruszyć się nie może, nie mówiąc już o tym, że siku może też  zrobić tylko w miejscu wybranym przez Po… ale nie narzeka… dumnie kroczy sprawdzając co rusz czy aby może tutaj zatrzymać się na chwilkę…

Po za to radości ma po pachy mogąc nim „rządzić” i mając go na uwięzi :)

z resztą dumę z właścicielki swej Klamot też pokazać umie :) idąc z Po na smyczy wygląda jak całkiem ładny pies ;)

pisać i opowiadać o nich mogłabym bez końca, więc pewnie jeszcze nie raz uraczę was historyjkami z ich wspólnego życia :) trzeba przyznać, że więź jaka tworzy się między psem a dzieckiem jest nieprawdopodobna… i bardzo, bardzo się cieszę, że możemy ją na co dzień obserwować…

Reklamy
ona i on.

18 uwag do wpisu “ona i on.

  1. Wspaniale, że Pola ma takiego przyjaciela :) Uwielbiam połączenie dzieci + psy i uważam, że wychowywanie dziecka przy jednoczesnym posiadaniu psa ma niezwykłe, nie do zastąpienia niczym innym, walory…

    1. też tak myślę… dlatego zawsze chciałam aby pies pojawił się u nas zanim pojawi się dziecko, aby uczyli się siebie od pierwszych dni życia dziecka…
      i nie powiem, że było łatwo, trudno było na początku, Klamot spadł z piedestału, pojawiło się COŚ co krzyczy, domaga się mojej obecności i mało tego jest dużo ważniejsze niż on… ale w końcu pogodził się z tym faktem i dzisiaj Po jest jego najlepszym kompanem do wszystkiego :)

  2. Super imię – Klamot ;)
    Nikola też bardzo lubi chodzić z pieskiem mojej babci na spacerki tylko piesek u babci jest 3 razy większy od samej Nikoli.
    Ale dają radę ;)

    Pozdrawiamy i życzymy pięknej pogody na te długie spacerki ;)

    1. imię było najpierw, potem był pies :)

      pamiętam jak miałam 6 lat i mój brat przyprowadził do domu WIELKIEGO boksera :) i też chodziłam z nim na spacery, i tez to lubiłam, chociaż czasami na kolanach po trawie „jechałam” za nim :)

      My także pięknej pogody życzymy :) obu trwała ta piękna jesień jak najdłużej!

  3. zawsze sie zastanawiam jak to psy wyczuwaja, ze z dziecmi nie moga sobie pozwolic na szarpanie, skakanie itp, a jak osoba dorosla wychodzi na spacer – to nagle grzeczny piesek staje sie nie do ogarniecia;)

  4. kaacee pisze:

    Ja też miałam boksera i też imię było najpierw: Raptus:) Weterynarz ,chcąc go zaszczepić, gonił go po gabinecie i mruczał pod nosem- kto mu dał takie imię, prorok jaki, czy co….
    Wasz Klamot z godnością prowadzi swoje ..stado:)))) Widać, że dobrze mu z oczu patrzy i bardziej (niż mój raptowny ) opanowany. Życzę Poli słońca i pięknych spacerów!

    1. czy on jest opanowany… no nie wiem ;) on tylko pozować ładnie potrafi ;)

      a w ogóle to Klamot ma brata Kłopota i weterynarz też stwierdził, że ten kto mu imię nadał sam sobie wykrakał :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s