pora do domu wracać…

Ostatnio popołudnia są na tyle ciepłe, że możemy jeszcze chodzić na spacery… więc korzystamy z tego ile się da… zbieramy liście i kasztany do dekoracji jesiennych, w których tworzeniu później Po dzielnie uczestniczy, zaliczamy obowiązkowo zjeżdżalnie i huśtawki, robimy wypady na mały ryneczek, gdzie wybieramy najcudniejsze dynie, z których potem gotujemy wspólnie – a jakże! – zupę lub robimy lampiony… ale o tym kiedy indziej ;)

Wyciskamy z tych pięknych jesiennych dni jak najwięcej, bo na siedzenie w domu jeszcze przyjdzie czas…

Wyciskamy wszystko, do ostatniej kropli, do ostatniej minuty, do momentu, gdy słońce schowa się za horyzontem, jednak wcześniej robi nam festiwal kolorów… coś nieprawdopodobnego, tak piękne, że aż nierealne…

droga, która prowadzi do naszego domu…słońce się chowa, zaczyna otulać nas wszechogarniający chłód… pora na nas… pora wracać do domu…

miłego weekendu!

Reklamy
pora do domu wracać…

6 uwag do wpisu “pora do domu wracać…

  1. Filipek70 pisze:

    ciesz się tym czasem z małą PO ….bo on tak szybko ucieka :))) my dzisiaj oglądaliśmy sobie z rodzinką kubańskiego od samego zarania …… szkoda że czasu nie można cofnąc ale dobrze że go na zdjęciach i filmach zatrzymaliśmy :))))

    1. miło tak sobie powspominać, co?
      ja już z wielką nostalgią oglądam zdjęcia Po, kiedy była takim słodkim bobaskiem… a jeszcze nawet dwa lata nie minęły, więc co będzie za lat kilkanaście? chyba już powinnam chusteczki zbierać, bo morze łez ze wzruszenia będzie płynąć, coś tak czuję ;)

      swoją drogą dlaczego ten czas tak szybko ucieka? nie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s