zmiana czasu.

Musze przyznać, że przestawienie zegarów zmieniło nasz tryb dnia całkowicie…

Kiedy wychodzę z pracy zaczyna zapadać zmrok, zanim odbiorę Po od babci, dotrzemy razem do domu jest już praktycznie noc… noc dla mnie, bo Po ma na ten temat inne zdanie… ja już wtedy najchętniej przygotowywałabym się do spania, Po zupełnie odwrotnie… wczoraj poszła spać o 22:30 – przypominam, na stary czas jest to 23:30… i tak jest już któryś dzień z rzędu… ja już śpię na stojąco, eM drzemie (no jakbym powiedziała, że śpi to by się obraził), Klamot ma wszystko w nosie i podnosi tylko od czasu do czasu głowę sprawdzając czy jego jedzonko jest bezpieczne, a Po rozsadza energia… biega, bawi się, karmi lalki, usypia wszystkie misie, myje zęby 3 razy pod rząd, ale o spaniu ani myśli… no więc biorę ją na przeczekanie – padnie w końcu… a gdzie tam… nie ma szans…

dzisiaj więc zaczynamy eksperyment pt. likwidacja popołudniowej drzemki… bo może to jest powód? ta jej drzemka nie trwa za długo bo maksymalnie 1 godzinę, ale to po niej ma tyle energii, że mogłaby spokojnie z elektrownią konkurować… jak była maleństwem był z nią ten sam problem… w końcu zlikwidowałam jej jak miała 5 miesięcy jedną z drzemek – bo spała dwa razy po 30 minut i wtedy wszystko się ustabilizowało, zaczęła chodzić spać o normalnej porze… więc liczę, że może tym razem też będzie sukces, bo inaczej nasza przyszłość nie będzie kolorowa…

przez to, że odpadły mi zupełnie wolne wieczory nie mam czasu na żadne robótki ręczne, chociaż coś tam się tworzy – trochę się plecie, trochę szyje… ale to wszystko tylko trochę… bo na bardziej nie mam już siły…

powstało m.in. kilka spinek z przeznaczeniem dla Po (jedną na głowie udało mi się nawet sfotografować – a wyczyn to nie lada, bo chwila, kiedy COŚ na głowie jest trwa około kilka sekund)…

uplotłam też kilka bransoletek, które poszły już w świat…

coś niecoś też uszyłam, ale o tym to już innym razem :)

Miłego wieczoru!

 

 

dodane kilka godzin później:

20:05 Po śpi :) nie pamiętam kiedy ostatnio taka sytuacja miała miejsce :) i co tu robić z taaaak dłuuuugim wieczorem? ;)

Advertisements
zmiana czasu.

10 uwag do wpisu “zmiana czasu.

  1. kaacee pisze:

    Szkoda życia na spanie:))) Ale może rzeczywiście bez popołudniowej sjesty Po szybciej się zmęczy; teraz sobie przypominam boje z moją córką ( w czasach prehistorycznych:) za nic nie chciała spać po południu, ale za to padała po bajce i przesypiała całą noc:)))
    Podziwiam więc, że jeszcze tworzysz wieczorami – Po ze spineczką= słodkości:)))
    Miłego i sukcesów w spaniu:)

    1. oj tak -szkoda życia – też się tą zasadą kieruję ;) szkoda też, że Po tak sobie to do serca wzięła…
      dobrze wiedzieć, że nie tylko ja takie boje toczę, zawsze to raźniej…
      dziękujemy!

  2. Jolanta pisze:

    masz rację likwidując jej tą popołudniową drzemkę,pamiętam u mnie też padałam na pysk a córka jak skowronek a potem po likwidacji drzemki 20 a ona spała ach jaka to była cisza błoga hihihi Pozdrawiam

      1. Jolanta pisze:

        pomyśl że jak zrezygnujesz z tej chwilki po południu to cały długi wieczór będziesz miała ciszę :)

  3. Jolanta pisze:

    aha zapomniałam dodać spineczki przecudne kukam na nie i kukam czy ja bym cos takiego umiała dla mojej stworzyć hihihi wątpię bransoletki też mi się widzą i to bardzo

  4. Filipek70 pisze:

    o jest moja bransoletka i to najładniejsza …te skrzydełka też fajne są :))))
    i jak eksperyment likwidacyjny zadziałał ??????

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s