stylizacja.

Słowo jak słowo. Jak każde inne słowo. Nie mam drgawek słysząc go, ale jednak go nie używam. Dlaczego? powód jest prozaiczny. Nigdy nie stylizowałam się, a zawsze się ubierałam. Tak, owszem, moje ubrania zwykle były nietuzinkowe, były niespotykane i oryginalne… w moim mniemaniu jednak przede wszystkim moje, w moim stylu, w którym czułam się dobrze… tak było w czasach liceum, kiedy to na mej głowie żyły sobie dredy (wbrew powszechnej opinii całkiem czyste ;))… na nogach wtedy zwykle miałam glany bądź nieśmiertelne conversy, na grzbiecie skórę (prawdziwą!), a na nogach dzwony – pomalowane przeze mnie własnoręcznie… no taka byłam, tak wyglądałam, taki był mój styl i dobrze mi z tym było… nawet bardzo dobrze mimo, że odstawałam od towarzystwa ;) kiedy nie przyjęli mnie na ASP dredy ścięłam i się ugrzeczniłam… glany ściągnęłam, bo wiązanie ich zaczęło mnie męczyć, a skórę zamieniłam na lżejszą kurtkę… powoli pod względem ubioru zaczęłam się stapiać z otoczeniem… na pewno na ten proces miała wpływ moja ówczesna praca, gdzie paznokcie mogły mieć długość max 1 mm (oczywiście bez koloru!), włosy miały być spięte w określony sposób, a odzienie, w którym się pokazywałam to uszyty na miarę garnitur… żadnej biżuterii, buty też podlegały określonym standardom, a makijaż sprowadzał się do podkładu i lekko utuszowanych rzęs… próbowałam w tym wszystkim przemycić chociaż ciut swego stylu, ale trudno było… odczułam to boleśnie, kiedy obcięto mi premię po tym jak na kontroli zewnętrznej miałam na palcu pierścionek :/ a ja tak naprawdę ze stresu nie zdążyłam go ściągnąć, a nie to, że na złość chciałam… ale na nic się moje tłumaczenia zdały, wtedy to po raz pierwszy pomyślałam sobie „paranoja”! żebym ja się musiała mojemu przełożonemu tłumaczyć z tego, że noszę biżuterię taką  a nie inną? Niedługo potem zmieniłam pracę… ale styl mój ugrzeczniony już się nie zmienił… na tamtą chwilę daleko mi już było do glanów… w sumie już poważna kobieta ze mnie była  a nie zbuntowana nastolatka…

niedługo potem pojawiła się na świecie mała Po i na nią swoje zapędy do ładnego wyglądu przerzuciłam…czy zastanawiałam się jak ją będę ubierać? owszem… od samego początku wyszukiwałam różne perełki ubraniowe – było jednak trudno, bo dopiero w 32 tygodniu ciąży dowiedzieliśmy się, że Po będzie dziewczynką… dlatego jej ubranka na kilka pierwszych miesięcy były bardzo neutralne, a nawet chłopięce… nie brakowało maleńkich trampeczek i innych smaczków, które tak cieszyły me oko ;) zawsze jednak przede wszystkim stawiałam na WYGODĘ! zawsze… nie stroiłam jej w sukienki, nie dlatego, że mi się takie małe laleczki nie podobają, nie dlatego… dlatego, że to z wygodą moją i dziecka miało mało wspólnego… sukienki pojawiły się w naszej garderobie jak Po zaczynała siadać… z biegiem czasu pojawiały się inne gadżety małej kobiety ;)

no i tak sobie ta moja Po rośnie… zanim ją ubiorę to sprawdzam kilka razy czy odcień skarpetek będzie pasował do bluzeczki… no tak już mam czym doprowadzam do szewskiej pasji moją mamę oraz mojego męża, którzy mimo wszystko są bardzo cierpliwi i wyrozumiali dla mojego „dziwactwa”… czym kieruję się poza tym przy wyborze ubrań dla Po? mam zasadę, której nie złamię nigdy – nie ubieram jej czegoś czego sama bym nie założyła… dlatego kolorystycznie i stylowo nasze szafy pokrywają się w wielu miejscach… zdaję sobie jednak sprawę z tego, że kiedyś przyjdzie dzień, kiedy Po powie „to mi się nie podoba”… czy będę robić z tego powodu problem? nie… ona jest osobną jednostką, której zdanie jest dla mnie najważniejsze… liczę jednak na to, że dopóki mogę to jej gust będę kształtować i takich sytuacji będzie w naszym przypadku mało… liczę na to, że to moje dzisiejsze „dziwactwo” wychodzące na wierzch podczas doboru kolorów, materiałów i wzorów zaprocentuje w przyszłości… a jeśli kiedyś będzie chciała nosić coś co nie spodoba mi się zupełnie? też na to pozwolę, tak jak pozwoliła kiedyś moja mama, która kupiła mi glany, a wieczorem zaplatała mi dredy, żeby nie były takie „rozczochrane”… wiem, że się jej to nie podobało, wiem, ale uszanowała mój wybór i za to jej jestem wdzięczna, bo dzięki temu mogłam kształtować swój gust i styl…

dlaczego dzisiaj o tym piszę? dlaczego właśnie dzisiaj? nie mam aspiracji, aby mojego bloga nazwać blogiem modowym, ale spotkało nas miłe wyróżnienie, związane poniekąd z modą… zdjęcie małej Po zostało opublikowane na stronie ŁADNE BEBE w zakładce UBIERANKA… naprawdę czuję się zaszczycona tym, bo na stronę tę zaglądam regularnie, a UBIERANKA to jeden z moich ulubionych działów… a jak dodam do tego jeszcze, że dzieciaki, które tam się pojawiają naprawdę są świetnie ubrane (niewystylizowane), a ich mamy zwykle świetnie orientują się w panujących trendach i wiedzą co w modzie piszczy…

Po do zobaczenia tutaj jakby ktoś był ciekawy :) dziękuję jeszcze raz za wyłowienie „stylizacji” Po ;) a w woli wyjaśnienia zdjęcie zrobione na spacerze, na który ubrałam jej ubranka pierwsze z brzegu – żeby było ciepło i wygodnie…

no i żeby nie pozostać dzisiaj bez zdjęcia…

MAMUSIU TE OKURARY BĘDĄ PASOWAĆ DO TEJ STYLIZACJI?

1

Advertisements
stylizacja.

30 uwag do wpisu “stylizacja.

  1. gosik pisze:

    a ja z tych co nigdy jakiegos innego stylu nie mieli,taka pospolita szara myszka…bez gonienia za moda ale najwazniejsze abym dobrze sie w tym czula !!! A co do ubierania Madzi to lubie ja w roznych wersjach i czasem tez potrafilam jej skarpetki przebierac a tatus oczy wielkie robi,to tak jak mnie wkurza wszystko w spodnie wlozone,naciagniete :/ moje szczescie malenka zaklada wszystko co sobie wymysle,gorzej czasem w przymierzakniach ale cos do buzi i jest ok :)
    buziaki

    1. my na szczęście też jeszcze nie mamy problemów pt. tego nie włożę… mam nadzieję, że jeszcze długo będę na nie czekać ;)

      ps. jak zdrówko? jest coś lepiej?

      1. gosik pisze:

        dzieki po woli do przodu,wczorajsza noc pierwsza jako cicha bez kaszlu,choc to dziwne bo w pewnej nocy tak sie dusila,ze z troski wzielam ja sama do nas a taa ani razu nie zakaszlala !! alergia na wlasne lozko czy jak ;) ?!

      2. ja to u Po podejrzewałam alergie na rodziców, bo czym więcej z nami przebywała tym bardziej kaszlała ;)
        a my dzisiaj znowu badania robimy, o 15 mam mieć wyniki…

  2. inessa pisze:

    no brawo brawo mamciu !!! zawsze wiedzialam, ze masz swietny gust :)))
    do Poli:
    Polciu kochana beda pasowac jak najbardziej !!
    Buziaki :***

  3. taaa, ostatnio słowo ‚stylizacja’ jest modne ;)
    u Marcelki w komodzie też same szarości, beże, pastele i brązy… aż duże eM się buntuje – znów w spodniach, znów ją wezmą za chłopaka, założyłabyś sukienkę!
    Kiedy sukienka się podwija, denerwuje, niewygodna.
    Będą i sukienki. Niech no tylko zacznie poruszać się na dwóch nóżkach, narazie służyłyby za ścierki do podłogi! pełzać, pełzać!

    gratki udanej spacerowej STYLIZACJI :D

    1. u nas jest inaczej – eM wyszukuje dla Po same „chłopczykowe” ubranka i chce z niej chłopczycę zrobić ;) ale ja taką wersję też lubię, tym bardziej, że ani włosów bujnych nie ma, ani kokard w nich, więc niech będzie chłopak :D

      dzięki!

  4. Co do ubierania córek. Moja Matylda dzięki mojemu przyuczeniu jej, teraz sama krzyczy. KObieto te skarpetki nie pasują mi do bluzki czy ty zwariowałaś. ..

      1. gdyrozumspi pisze:

        Oczywiście,że zasłużenie :)
        Nie raz oglądam zdjęcia małej Po. i podziwiam.
        I przyznać muszę,że nie które ubrania sama bym założyła oczywiście w dużym wydaniu:)

        Chociaż to dobieranie skarpetek to nie dziwie się,że wyprowadza do szewskiej pasji.
        A i widać,że mała Po jest ubierana w pewnym „stylu”:)

      2. wiesz jak ja często myślę sobie, że chętnie wskoczyłabym w jej ciuszki? ;) z resztą co tu dużo mówić – no ubiera się dużo lepiej niż ja :P

        dziękuję jeszcze raz, bo bardzo miło się czyta takie słowa!

  5. Filipek70 pisze:

    najwiekszą sztuką jest dla mnie umieć się ubrać tak by nie wyglądać na przebraną :))))jeśli to się potrafi to już z górki ..jakoś nie widzę Polci w różowych koronkach i kokardkach :)))))))bo wtedy ona wyglądałaby jak ja nie przymierzając w dredach :))))))) choćbym nie wiem jak chciała je mieć to efekt byłby godny pożałowania :))))))))))) czasem widuję dzieciaczki których matki gonią za trendami i jest to sztuczne i na siłę …..u Was nie ma zgrzytu ….jest naturalność i zgranie i….GRATULEJSZYN !!!!!

  6. damar pisze:

    Wcale mnie nie dziwi, że takie wyróżnienie Was spotkało :)
    Polcia zawsze świetnie się prezentuje :)
    Buziaki :**

  7. Gratuluje takiego wyroznienia! No sluchaj, zaczynasz grac w zupelnie innej lidze ;o) A tak na powaznie, to ta sytlizacja (haha!) tez mi sie bardzo podobala!
    Ja rowniez nie uzywam tego dziwnego slowa. Wg mnie jest jakies takie wydumane.
    Ale i tak zwracam bardzo duzo uwagi na stroj i tlumacze Sarze, jak dobieramy dodatki. Teraz ona, majac 5 lat, coraz lepiej potrafi dobrac sama. I tak sama mi tlumaczy, ze bierze czarne buty, bo na sukience tez ma czarny motyw. Wiec nauka owocuje!
    No a co do grzechow mlodosci…. ja mialam lysa pale. :D

    1. tak, tak… wskoczyłam na wyższy level :P
      wiesz, ja nie wiem czy teraz nie powinnam zacząć używać ;)
      „Po w jakiej stylizacji chciałabyś dzisiaj iść na spacer z psem? ”

      widzisz, czyli jesteś kolejną osobą, która mnie utwierdza w przekonaniu, że nie „wydziwiam”…

      Ty? łysa? :D ja miałam łysą w połowie jeszcze nie tak dawno temu… jak Po miała miesiąc to sobie ogoliłam :D i do tej pory mam pół głowy krótszych włosów przez to :P

  8. Koniecznie powinnas mowic Po, ze ja wlasnie stylizujesz na spacer! Wyzszy level zobowiazuje! :D
    Zupelnie nie zauwazylam, zebys miala roznice w dlugosci wlosow.
    Rany, a co cie w tak powaznym wieku sklonilo do zgolenia glowy?

    1. Nikt nie zauważa tego, bo je spinam jak mogę, dlatego repertuar fryzurowy mam bardzo skąpy… czekam do lata, żeby jeszcze ciut podrosły i wyrównam wszystko…
      co mnie skłoniło? nie wiem :P hormony chyba jeszcze buzowały mi za mocno :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s