góralskie księżniczki.

Emocje po weselu już opadły, już prawie doszliśmy do siebie… pewnie stałoby się to szybciej, gdyby nie to, że przeżyliśmy w tym tygodniu zmasowany atak wirusów, które skutecznie przeszkadzały w śnie małej Po… a jeśli jej to i nam… efekt jest taki, że od tygodnia wszystkie noce me są dość mocno poszatkowane… ogólnie czuję się jakbym na weselu była tydzień, a nie dwa dni! jednak jest szansa, że w weekend się wyśpię, światełko w tunelu widać, bo Po ewidentnie wraca do świata zdrowych! jednak zanim zapadnę w łikendowy sen – obiecana porcja zdjęć!

Ślub w maleńkim drewnianym kościółku (tak małym, że siedzieliśmy tuż za Parą Młodą)… cała jego oprawa urocza mocno, bajkowa wręcz… stroje, „gabaryt” kościółka i miły Ksiądz zrobiły swoje… bajkowy klimat przerwała nagle mała Po krzycząc na cały regulator – „CHCĘ SIUSIU DO NOCNICZKA! NOCNICZKA!!!!!”… jak sytuacja z siusiu została opanowana to zaczęły się kolejne dyskusje „TU NIE MA PANA JEZUSKA!  GDZIE PAN JEZUSEK? GDZIE TATA? O CIOCIA!”… trzeba było się więc pozbierać i wyjść w wielkim stylu!

1

2

3

Mała Po rozochocona popisami na ślubie czekała na wesele w wielkim napięciu, bo już wiedziała, że teraz, TO WŁAŚNIE TERAZ jedziemy na wesele, na którym będzie „tańcować”… a to dopiero będzie pole do popisu dla niej!
Życzenia złożone, pierwszy taniec odtańcowany, tort zjedzony, więc zaczynamy zabawę!

4

5

5

6

7

Mała Po zaczęła od zawierania nowych znajomości… Mały Góral nie przypadł jej zupełnie do gustu –  ledwo stał na nogach, dziwnie ubrany i do tego chciał jej za wszelką cenę wziąć kaczkę! no z takimi to ona się nie zadaje!

8

Na szczęście na horyzoncie pojawiła się Mała Góralka – i tu zachwyt od pierwszego momentu znajomości! Tak zachwyconego mego dziecka nie widziałam jeszcze nigdy! Mała Po powtarzała średnio co minutę „JESTEŚ ŚLICZNA!”, a kiedy kończyła swe pieśni pochwalne na jej temat za wszelką cenę chciała się do niej przytulać i ją całować! nie wiem skąd u niej takie pokłady czułości się wzięły!

8

A potem to już były tylko tańce – a trzeba przyznać, że chętnych do nich było sporo!

9

11

12

Jeśli chodzi o nasz kreacje – no cóż zdjęć pozowanych nie przewidywałam, więc musicie nacieszyć oczy tym, co pokazuję ;) Nieskromnie powiem, że wypadłyśmy całkiem nieźle – nawet sama Pani Młoda nas pochwaliła! nie mówiąc już o tym, że powiedziała, iż kartki, które zrobiłam to chyba sobie na ścianie w ramce powiesi tak się jej podobają :)

Natomiast dla mnie najpiękniejszym komplementem były słowa mojej córci przed samym wyjściem z domu: MAMUSIU WYGLĄDAMY JAK KSIĘŻNICZKI! :D dla takich chwil właśnie warto mieć córkę :D

Reklamy
góralskie księżniczki.

42 uwagi do wpisu “góralskie księżniczki.

  1. Wyglądałyście ślicznie:-)))) Bardzo bardzo mi się podoba. Mam sentyment do takich strojów bo jako mała dziewczynka zawsze na Wielkanoc jeździłam do Bukowiny Tatrzańskiej z rodzicami, dziadkami i w kościele zawsze lubiłam patrzeć na górali, góralki w strojach kwiecistych, haftowanych. A taka impreza, wesele, dużo ludzi też coś klimatycznego, jeszcze że wszyscy w takich strojach. Uściski dla Was!!

  2. dusia pisze:

    Przepiękne stroje…wręcz patrzę na te zdjęcia jak zahipnotyzowana! Aż czuć ten klimat…:-) Mała Po urocza….usmialam się,wyobrazajac sobie wypowiadają przez nią kwestie dotyczącą siusiu:-D. Pozdrawiam prawdziwe Góralskie Księżniczki:-)

  3. Agata pisze:

    :) to, że wyglądałyście ślicznie to już wszyscy wiedzą i widzą a ja się pytam gdzie Pan Tata w stroju góralskim? Bo jakoś go nie odnotowałam na zdjęciach :D Ja mam za to pytanie z innej beczki, no może tylko trochę innej…. do jakiej piosenki tańczony był pierwszy taniec??
    a w ramach peesu Ci napiszę, że za chwilkę poleci do Ciebie mail i zawalę Cię robotą na cały weekend także masz po spaniu :) :* Pozdrawiam!!

    1. Agatka no jakbym tu tatę górala pokazała to chyba bym się już nie miała po co w domu pokazywać ;) Tata góral stwierdził, że on „szopek robił nie będzie”… :)i poszedł w przyciasnym garniturze! ale jego urok był porównywalny do naszego ;)

      a pierwszy taniec? zabij mnie nie mam pojęcia co to było! może ktoś, kto z nami był na weselu się wypowie? może ktoś pamięta?

  4. Jolanta pisze:

    piękny kościółek widzę a Wy przeuroczo wygladałyście:)no to sie Po ładnie wyszalała ze wirusy ją dopadły ale powiem Ci że coś chyba te wesela 1 czerwca w sobie miały ja też byłam i też chora jestem ech ale zdrowiejemy obydwie z Po i dobrze bedzie Pozdrawiam

    1. a ja myślę, że to za dużo wrażeń na raz ;) i potem trzeba odpokutować ;)
      kto nie szalał za mocno ten się dobrze czuje – patrz ja ;)

      zdrówka!

  5. slupek1 pisze:

    dziewczyny no co tu dużo gadać ślicznyście …..pani młoda pięknie ubrana ,wszyscy w kościółki piękni byli..PO taniec widacć ma we krwi :))))))) a mały góral w tym stroju to poezja :)))) ja tę twoją suknię pamietać będę do końca świata i wszystkie inne porównywać do tej jednej :)))

      1. Filipek70 pisze:

        ta też cudna ….skromna tak jak mi się widzi zawsze :))))))) i na tym polega moje szczęście bo jak ja wychodziłam za mąż to na topie była suknia królowej Bony :))))) z takim stojącym wysokim kołnierzem …wyobrażam sobie że bym na siebie teraz patrzeć nie mogła gdybym w owej wystąpiła :))))))))))

      2. Moim pierwszym kryterium przy wyborze sukni ślubnej było – abym za 10, 20, 30 lat oglądając zdjęcia nie musiała mówić – O Boże! co ja na siebie włożyłam! jak na razie minęły 4 lata i uważam, że suknie wybrałam idealnie ;)

    1. inessa pisze:

      Ja mam tak jak Aga… Twojej sukni nigdy nie zapomnę bo była jedyna, niepowtarzalna, piękna i do Ciebie pasowała idealnie ;))))

  6. gosik pisze:

    Ach po pierwsze mnie dziś też Madzik nazwała księżniczą <3
    Ach po drugie no piękne z was góralki <3
    Ach po trzecie czemu to ja nie szukałam męża górala?
    A po czwarte powiedz czy ty też miałaś takie typowe góralskie weselicho?
    A po piąte kocham w dzieciach tą ich szczerość,bezpośrednioś :)
    Ps ach w mojej głowie wizja tego co da sie twoimi rączkami zrobić <3
    ściskamy :*

    1. boś znalazła świetnego nie-górala :)

      nie, nie my góralskiego nie mieliśmy – chociaż w górach, chociaż w karczmie góralskiej, chociaż góralską chustą się przykrywałam i góralska orkiestra nam przygrywała :)

      myślisz, że tak wiele można?

  7. Filipek70 pisze:

    Paulinka zajrzyj w blogi które obserwuję i otwórz sobie czwarty od góry z listy …może będzie niespodzianka …może nie trafiłaś tam jeszcze a warto !!!!!!! a może odnajdziesz tam manekina zrobionego przez naszą Monikę z decco …couqille mam na myśli :)))

      1. Filipek70 pisze:

        no ja też go szukałam ale zapadł się był gdzieś daleko …….może natrafisz …bo ja już tylko do przodu tam idę ….ale kiedyś widziałam daawno !!!!!! a podoba się bo mnie bardzo ….ostatni post jak dla mnie tam jest !!!!!

  8. Padam! Jak pieknie! Jak wam zazdroszcze tego wesela, tych gorali, i tego ze tam mieszkacie….
    Wy obie super! Zdjecia emanuja wprost ta goralska atmosfera… :)))

  9. Karolcia pisze:

    Dziewczyny wyglądałyście cudnie.Zgadzam się całkowicie z Po :) A zdjęcia mają niesamowity klimat,chciałaoby sie tam być :) Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s