Morskie Oko moim okiem.

Wczoraj mała Po „zaliczyła” drugi raz w swoim życiu Morskie Oko. O jakże to była inna wyprawa od tej z niespełna siedmiomiesięczną Po, która z rąk się wyrywała, chodzić nie potrafiła, a wózek traktowała jako samo zło! wczoraj z pomocą w postaci Julki, która upodobała sobie pchanie wózka zapakowanego po brzegi Po (w obydwie strony!) niegdysiejsza wyprawa okazała się całkiem miłym spacerkiem…

Nawet po powrocie do domu nie odczuwałam jakiegoś większego zmęczenia, dzisiaj tylko moje chude łydki dają znać o wczorajszych 18 km, które przebyć musiały… w każdym razie mam mimo wszystko nadzieję, że następna nasza wyprawa to jednak będą Góry przez duże Gie, a nie takie, gdzie czuć klimat Krupówek, których nie znoszę… tłumy, w dłoniach lody oraz plastikowe kubki z piwem, a do tego góralski kebab i biedne konie ciągnące na górę leniwych turystów to jednak nie jest to, co lubię… o czym się przekonałam wczoraj dość dotkliwie, bo jednak te obrazki na około zabierały mi całą przyjemność przebywania w górach…

Bądź co bądź jak na razie to jedna z nielicznych tras, które jesteśmy w stanie pokonać w towarzystwie małej Po, więc już nie narzekam ;) Mimo wszystko już w mojej głowie układam bardziej atrakcyjne i bardziej ambitne wyjścia w Tatry.

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

Reklamy
Morskie Oko moim okiem.

30 uwag do wpisu “Morskie Oko moim okiem.

  1. Widoczki super, co do tłumów to podzielam Twoje spostrzeżenia:)chudzinko Ty moja:), Po rewelacyjnie wygląda, Twoje kwieciste spodnie bomba.
    Ściskam.

    1. tłum to ja bym jeszcze była w stanie znieść, ale to co ten tłum ze sobą niesie już jest dla mnie nie do przyjęcia ;)

      spodnie to chyba najbardziej wygodna część garderoby jaką obecnie posiadam ;)

      Buziaki :*

  2. dusia pisze:

    O matulu!!! Cóż za piękne foty!;-) Widoki przepiękne…egh zazdroszczę;-) Ale zdjęcie z ubrudzona ręką Po zrobiło na mnie najlepsze wrażenie…;-) słodko!
    Pozdrawiam serdecznie całą góralską familie:-)

  3. gosik pisze:

    ach ależ mi smaka na taka wyprawe zrobiłaś!i ten śnieg <3
    a Po włosy jakby inne i przez glowe mi przeszła myśl czy oby nie podcinane?
    i Twoje spodnie boskie aż sie w nich zakochałam !buźka

    1. nie, nie nic nie podcinam na razie, czekam aż z tego „czupiradła” będę mogła jakąś sensowną fryzurę zrobić… grzywkę tylko ciut skracałam, ale to dobry miesiąc temu… ;)

      tez się w nich zakochałam jak tylko zobaczyłam :P

  4. Karolcia pisze:

    Widoki zapierające dech w piersiach :) cudnie.Nigdy nie byłam nad Morskim Okiem,jakoś mnie nie ciągnęło,ale po tym co zobaczyłam na zdjęciach…..bardzo chciałabym tam być… :) pozdrawiam

  5. Zazdroszczę wszystkim,którzy mogą sobie zrobić wakacje w czerwcu:)))
    Śliczne widoki i dziewczyny super ubrane. Twoje spodnie…..hmmmm, sama chciałabym takie mieć

  6. Irka pisze:

    Patrzę tak na Waszą rodzinkę i przychodzi mi na myśl Mały Książę i jego ukochana Róża i własny skrawek na ziemi – Tak! O to w tym życiu chodzi! Dzięki za dobrą aurę. Pozdrawiam!

  7. I z tego wzgledu nie lubilam za bardzo chodzic na Morskie Oko. Tlumy turystow, przedsiebiorczy gorale z bryczkami i cenami, ze ho ho! Zbyt mi tam tloczno, zbyt udawanej turystyki. Jesli juz tam startowalam, to odbijalam zawsze na 5 Stawow. O wiele przyjemniej. No ale wiadomo, ze z dzieckiem byloby trudno. Jak Sara miala rok, zatachalismy ja w nosidle na Polane Gasienicowa. Bosko bylo! Na polane przy Wiktorowkach podreptala nawet sama. Cos czuje, ze trzeba sie bedzie znowu wybrac w Tatry. Zatesknilam spogladajac na wasze zdjecia…
    Ale Po ladnie w tych pumpach. A i twoje pantalony niczego sobie :)))

    1. Dolina 5 Stawów mi się marzy, ale to chyba jeszcze nie w tym roku…
      a na Wiktorówkach kiedyś byliśmy na Pasterce- CUDNIE! liczę po cichu, że może uda się w przyszłym roku też tam ruszyć razem z Po…

      dziękujemy :)

  8. Jejku, powtórzę to co wszyscy pisali, że zazdroszczę! Całe wakacje dwa lata pod rząd „przechodziłam” w okolicach Zakopanego :) i tak mi się marzy i tęskni jeszcze mocniej…i krupówki i gubałówka nieszczęsna i konie, no żal i smutek bierze. Ale góry dech w piersiach zapierają! Spodnie, spodnie piękne masz! A gatki Po równie śliczne :) Pozdrawiamy!

    1. Oj tak, zapierają! mi za każdym razem ile razy je widzę w odległości takiej na wyciągnięcie ręki… chociaż nie… te, które widzę codziennie za oknem też zapierają dech…

      bardzo dziękujemy za komplementy :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s