kulturalnie.

Najpierw był strach… jak ja dam radę? potem obawy pt. jak Po sobie beze mnie poradzi (albo raczej ja bez Po)? następnie stres związany z wyjazdem i z całym zamieszaniem temu towarzyszącym…

Wszystko się udało! było nawet lepiej niż sobie wyobrażałam! warsztaty plastyczne dla dzieci przeprowadziłam – Alicja i Bartek dziękuję Wam bardzo! za wszystko! za pomoc, za możliwość, za świetne przygotowanie od strony technicznej!

Po szczególnie mojej obecności nie odczuła :) a ja ukulturalniłam się za całe ostatnie dwa lata! i wystawę zaliczyłam, i muzeum, pierogi z pokrzywami i kwas chlebowy pierwszy raz w życiu spróbowałam, i nawet na wyprzedażowe okazje zapolowałam! to były udane, długie i intensywne dni…

PS. jeśli ktoś czeka na maila ode mnie to uprasza się o cierpliwość ;)

1

2

3

4

5

6

7

8

7

8

9

10

11

12

13

Advertisements
kulturalnie.

25 uwag do wpisu “kulturalnie.

  1. Ale to nie ty zachecalas mlodziez do odrywania glow i nog lalkom Barbie? :-))) W pierwszym odruchu na widok tego zdjecia pomyslalam, ze zorganizowalas feminizujace warsztaty plastyczne :-)
    Pewnie, ze czekam.

  2. basiar pisze:

    Paula:) no … się dzieje u Was, cały czas coś i bardzo dobrze:)
    Polcia rośnie jak na drożdżach, śledzę z uwagą jej poczynania (i stroje of kors:)
    Ty inwestujesz w siebie (świetne te warsztaty i wyjazd… i odnowa m. … i w ogóle wsio:)
    widać bijące od Was szczęście:) i bardzo bardzo mnie to cieszy:)
    tak trzymac;)))) i oby tak dalej…:))
    buziaki dla Was moje kochane dziewczynki:) ściskam i tarmoszę:)

    1. Basiu oj dzieje, się dzieje… za dużo czasami, ale wolę tak niż nudę dobijającą się do drzwi…
      skrobnę słówek kilka w wolnym terminie :*

      1. basiar pisze:

        no właśnie… z tym pisaniem nie nalegam, bo widzę, że czasu u Ciebie jak na lekarstwo… gdybym nie miała podglądu, to bym bardziej upierała się, bo niepokoiłabym sie trochę, co u WAs:) a tak, żal mi Ciebie i nie chcę zabierać tych kilku choć sekund … odpoczynku of kors:)
        ale gdy naprawdę bedziesz miała chwilę – pisz, będę czekać:)

  3. irka pisze:

    Chciałoby się tam być…uroczo i twórczo. Po głowie chodzi mi liścik elektroniczny do Ciebie :) Na razie pozdrawiam serdecznie!

  4. Pomysł rewelacyjny. Coś się działo i to coś mega ciekawego. Butelka po spirytusie – :D u dziadka w piwnicy takie stały :D
    Ale Ty się rewelacyjnie prezentujesz w tej sukience.
    Mówiłam już, że Cię podziwiam – matko, żono, kobieto – przez duże K – pracująca ?? :))))))))))))

    1. U mojego dziadka pewnie też by się takie znalazły ;) niestety nie dane było mi ich szukać ;)

      och, och! rewelacyjnie? jeśli wieszak może się prezentować rewelacyjnie to dziękuję :D

      mówiłaś coś kiedyś, ale że ja łasa na komplementy to powtarzać się możesz!

      :*

  5. slupek1 pisze:

    no na wieszaku tak dobrze stroje nie leżą nie gadaj …ja bym chciała się z Tobą spotkać tak w połowie drogi wiesz …ja mam za dużo Ty za mało ……..choć nie wiem czy aby nie przesadzasz :)))))do twarzy ci i w sukience i w roli pani psor !!!!!buziaki

    1. ja tam uważam, że wcale nie jest ze mną AŻ tak źle, ale inni twierdza inaczej ;) skądś te pytania o anoreksję muszą się brać, nie?

      w roli Pani Psor czułam się dużo lepiej niż w sukience :D

  6. kaacee pisze:

    Widzę, że u Was się działo, że ho ho:)) a to znaczy energia jest, inwencja twórcza też, dziecię rośnie ślicznie, czyli wszystko dobrze, cieszę się, pozdrawiam:))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s