woda + piasek

Nie znam dziecka, które nie lubiłoby taplać się w wodzie na przemian z grzebaniem w piasku… Po oczywiście nie odbiega od tych dziecięcych standardów ani trochę… w tamtym roku, kiedy sprawiliśmy jej piaskownicę nie zapałała do niej aż tak wielką miłością jakiej ja się spodziewałam… owszem bawiła się w niej, ale bardzo okazjonalnie… w tym roku natomiast potrafi w niej spędzać dnie całe… oczywiście wiąże się to z tym, iż ja jestem także przy niej uwiązana… no i o ile dziesięć babek z piasku i kilka zamków pod rząd jestem w stanie znieść to już setna babka delikatnie mówiąc mnie nudzi… Małą Po wręcz przeciwnie ;)
Dlatego tak dla rozrywki (nie będę mówić kto się bardziej rozerwał ;)) zrobiłyśmy sobie wulkan z piasku. Po zachwycona, ja mniej znudzona niż zwykle po zabawie w piaskownicy, a o to przecież chodziło! czyli wilk syty i owca cała – jednym słowem – POLECAM!

1

Potrzebujemy:

  • piasek
  • butelkę z odrobiną wody
  • sodę oczyszczoną
  • ocet
  • opcjonalnie barwnik spożywczy
  • dziecko (żeby móc cały czas obstawać przy opcji, że to dla niego ta frajda)

2

Butelkę zakopujemy w piasku, wlewamy trochę wody, trochę sody, trochę octu, trochę barwnika i sadzamy przy tym (trochę) dziecka ;) Mieszamy wszystko co jakiś czas dolewając ostu lub dosypując sodę… zabawa może trwać naprawdę długo, no chyba, że (trochę) dziecka wpadnie na pomysł zasypania butelki piaskiem, wtedy już wulkan nieco traci na atrakcyjności ;)

3

4

5

Jednak nie samym piaskiem żyje Mała Po – basen to też rozrywka, która potrafi zająć ją na długie godziny… i nie muszę chyba dodawać, że dziecko przywiązane do basenu to i matka z nim związana na stałe… ale tu akurat nie narzekam nic a nic! basen to nasze wybawienie przy upałach jakie nam serwuje ostatnio lato!

6

7

no i jeszcze lans w czepku kąpielowym ;) to nic, że czepek nie do takich kąpieli przeznaczony! to nic!

8

9

10

Kaczko pozdrawiamy :*

Reklamy
woda + piasek

14 uwag do wpisu “woda + piasek

  1. haha cały post – rewelacja – uśmiałam się na koniec dnia :) I Po tak strasznie mi się tu podoba. Świetnie wygląda w tej sukience w grochy i w czepku oczywiście też uroczo! :**** Oj jak ja Wam zazdroszczę tego kawałeczka podwórka tylko dla siebie… Buziaki Kochane!

  2. gosik pisze:

    wulkan to ja mam na non stop u swego boku i to w dodatku aktywny tysiąc razy w ciągu dnia!!!
    te kiteczki mnie znów rozczuliły :*
    gustowny czepek :D
    buźka

  3. Oooo wulkan w piaskownicy? tego jeszcze nie było…U nas blociste zabawy i owszem w piaskownicy odchodzą codziennie tym bardziej że basen obok stoi ale wulkanów w niej jeszcze nie mieliśmy:)
    Czas wypróbować… A powiedz Paulinko jak piasek po takich zabawach?
    Po jak zwykle urocza:) szczególnie w czepku kąpielowym.

    1. u nas Po namiętnie podlewa piasek konewką, co mnie wkurza niemiłosiernie, ale licze do 10 i znowu nalewam jej wody, bo „przeciez muse mamusiu podlac kwiatki… plose!!!”

      piasek po wybuchu wulkanu ma się dobrze, ciut tylko śmierdzi octem ;) możne jednak spokojnie lawę zebrać i wyrzucić – ja nie zdążyłam po prostu ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s