pociągiem.

Mała Po odkąd pamiętam przejawia zainteresowanie koleją, a dokładniej rzecz ujmując pociągami. Kiedy miała kilka miesięcy jej ulubioną lekturą była „Lokomotywa” Tuwima – potrafiła ją przeglądać godzinami, paluszkiem pokazywać wszystkie najdrobniejsze nawet szczegóły na obrazkach… pewnego dnia tata do domu przyniósł kolejkę… no i tu znowu miłość od pierwszego wejrzenia – rozkładanie torów, układanie wagoników te prozaiczne zajęcia awansowały do rangi codziennego rytuału… codziennie wieczorem zamykają się z tatą w pokoju i się zaczyna! tu-tu-tu-tuuu! a wierzcie mi, że nasza lokomotywa robi nie mniejszy hałas niż ta prawdziwa! tu powinnam pozdrowić naszych sąsiadów co też czynię, bo coś czuję, że oni także wiedzą, a raczej słyszą,  jakie hobby ma mała Po :)

W tamtym roku wzięliśmy Po na stację, aby pokazać jej prawdziwy pociąg – wczoraj poszliśmy o krok dalej! wybraliśmy się na pierwszą w życiu Po wycieczkę pociągiem – co prawda to tylko dwadzieścia kilka minut w jedną stronę! ale radość, zdziwienie, zmieszanie, emocje w oczach Po bezcenne! za cel podróży obraliśmy sobie Zakopane – pogoda wyborna – chyba lepiej trafić nie mogliśmy… słońce, góry, złota polska jesień i uśmiech dziecka – mi do szczęścia więcej nie trzeba!

no to co? jedziecie z nami?

1

2

3

4

9

5

6

7

8

10

11

13

12

15

16

15

16

Advertisements
pociągiem.

34 uwagi do wpisu “pociągiem.

  1. Super wycieczka. Nasza córka,śmiejemy się, że więcej zobaczyłam w swoim krótkim życiu bo niespełna 4 latka ma jak również poruszała się: tramwaje, pociągi, samolot, autobus, bryczka, auto. Ale skoro poczęta została w Filandi.
    Pozdrawiamy

    1. U nas wachlarz możliwości w kwestii podróżowania jest bardzo maleńki ze względu na chorobę lokomocyjną Po… jednak mam nadzieję, że w miarę upływu czasu się rozwinie ;)

  2. no i mi smaka narobiłaś i jak ja mam 1,5m jeszcze wytrzymać,no jak?!!
    podróż krótka a jakie fajne fotki,my podczas 3,5h zero fotek :(
    no i jaka elegancka fryzurka!
    buźka

  3. my akurat jesteśmy stare pociągowe wyjadaczki :) jak Ewa miała 6 miesięcy to pierwszy raz sama z nią pojechałam i tak do teraz, kilka razy w roku przynajmniej :) i obojętnie ile razy – zawsze jest moc! :) uwielbiamy obie (przy czym ja toalet nie, a ona bez wyjątku – uwielbia wszystko ;D)

    1. Po toalet nie odkryła, więc się wypowiedzieć nie mogę czy lubi czy też nie ;)

      na naszych terenach infrastruktura kolejowa kuleje dość poważnie, więc jak się trzeba gdzieś szybko dostać to pociągi odpadają… a szkoda, wielka szkoda…

      1. gdyrozumspi pisze:

        Zdecydowanie nie!
        Już kiedyś też to pisałam. Jednak jak co rusz patrzę na nowe zdjęcia, nie mogę się oprzeć wrażeniu jak mala Po się zmieniła, jak podrosła, „wydoroślała” w dziecieńcym znaczeniu. Nie potrafiłam znaleźć innego adekwatnego słowa ;)

  4. Agnieszka pisze:

    byłam tam i ja w ten weekend oraz będę w następny:) PO jest świetna:) podobnie się ubieramy Paulinko:) Zdjęcia (nie lubię jakoś określenia fotki) urody przecudnej.

  5. Magda pisze:

    I ja tez byłam tam w ten weekend i nawet Was mijałam w pewnym miejscu ;-) ale jakoś brakło odwagi podejść i zagadać . Po wyglądała cudnie ;-)

      1. Magda pisze:

        Małą Po od razu poznałam ;-) ślicznie wyglądała ;-) następnym razem jak mi się uda Was spotkać to podejdę ;-) Chciałabym zadać Ci pytanie ale chodzi o prywatna sprawę, można prosić o jakiegoś maila?

  6. Karolcia pisze:

    Polcia rośnie jak na drożdżach :)mam wrażenie,że z postu na post coraz większa ;) fryzurka cudna a piątym zdjęciem jestem zauroczona :) Pozdrawiam

  7. Filipek70 pisze:

    My teraz częściej pociągowi będziemy odkąd siostra w Warszawie i Kasiula na świecie :)))
    i chociaż Kuba starszy to i tak podekscytowanie jest jeszcze :))) Pola wyrasta cudnie :))) i patrz niedawno pisałaś, że żadnej spineczki nie da sobie założyć ,a tu proszę fryzura jaka :)))))gór ,wolności mi trzeba …jak ja Wam zazdroszczę tych dwudziestu minut pociągiem :)))buziole

    1. Ja się zawsze ekscytuję taką podrożą, więc się Kubie nie dziwię :)

      Ostatnio z Po mamy nową zabawę – bawimy się we fryzjera i problem zniknął :) ba! codziennie pozwoli sobie czesać warkocze i inne takie! nawet nie wiesz jak mnie to cieszy :)

      :*

  8. 20 minut do Zakopanego – no bajka!
    Widzę, że Po i Agata mają baaardzo podobne zainteresowania ;)
    A dobierany – Po wygląda w nim jak laleczka! Pięknieje i pięknieje Wam ślicznotka!

  9. sylka pisze:

    wycieczka udana to widać po buziuchnie Poli – oj potrafi czarować.
    ile bym dala by 20 minut dojechać do zakopanego z Krakowa czasem mnie trafia ………………..jak jadę………..a Wam zazdraszczam tak bliskiego obcowania z górami:)

    miłego tygodnia:)

  10. oj zgadzam się, 20 minut do Zakopanego – marzenie! Ja wiem, że to tak nieładnie ;) ale zazdroszczę Wam tej pięknej jesieni, słoneczka … no i widoków! Fryzurka Po idealna i ta Jej spineczka <3 zdolniacha z Ciebie, ja warkocze z trudem robie :/

  11. BasiaJot pisze:

    Ja też zazdroszczę odległości do Zakopanego. My jeździmy na pociągowe wycieczki do Krynicy-Zdroju, mamy na trasie atrakcję w postaci tunelu :-) Pozdrawiam z okolic SS. Dziękuję za cudne gumeczki i spineczki ;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s