„tupu, tup po śniegu…”

Mówiłam coś ostatnio o wiośnie? o krokusach? o słońcu co to rychłe nadejście zielonej pory roku zwiastuje?
A no mówiłam! i nie wypieram się tego wcale, bo faktycznie wtedy wiosennie było! Jednak zaraz po tym przyszła cudna, śnieżna i mroźna zima! najprawdziwsza z prawdziwych!

Chciałam zrobić piękne śnieżne zdjęcia ociekające śniegiem i mrozem z każdej strony… niestety pech chciał, że karta do aparatu się gdzieś zapodziała… więc został nam tylko telefon – zdjęć telefonem robić nie lubię, więc zaczęłam kręcić krótkie filmiki (mocno amatorskie, co zaznaczam!)… po przyjściu do domu stwierdziliśmy, że warto „skręcić” z tego coś więcej!

I tak oto powstał nasz pierwszy krótkometrażowy film ;) wiem, wiem, że to za dużo powiedziane, ale dumni jesteśmy z niego straszliwie – jednak ile to małe „dzieło” kosztowało nas czasu, nerwów i energii to wiemy tylko my!  W najbliższym czasie już się na nic takiego nie porwiemy, to jest pewne ;) tym bardziej, że karta się znalazła, wiec mogę wrócić do robienia zdjęć!

W każdym razie jakbyście chcieli zobaczyć jak wygląda  zima Małej Po to zapraszamy serdecznie!

Reklamy
„tupu, tup po śniegu…”

babci…

Laurek dla babci powstało kilka – jedna bardziej zamalowana od drugiej ;) po tygodniu prób bardziej i mniej udanych poszłyśmy z Małą Po w minimalizm – ciut farby, trochę szarego papieru, kawałek sznurka, ramka, mała łapka, hiacynt i mamy cały zestaw prezentowy dla babci z okazji jej święta!

Hiacynta kazała kupić mała Po już kilka dni wcześniej, więc to był jej wybór w 100%. Kolor niebieski dodatków i farby także ona wybrała, no i najważniejsze – to jej łapka zagrała pierwsze skrzypce w tym małym podarku – jak więc widzicie wkład mój był tu minimalny. A dumy z jaką wręczała prezent nie da się po prostu opisać :) a babcia? jak to babcia – prze-szczęśliwa ;)

1

1

3

4

5

6

dla przypomnienia w zeszłym roku prezent dla babci wyglądał tak KLIK . Jak widać szary papier i tektura to u nas podstawa działalności twórczej :)

babci…

wiosna zimą.

Wiosna. Naprawdę mamy wiosnę. Trawa się zieleni. W ogródkach przebijają się do słońca hiacynty, szafirki i inne cebulowe. Powietrze pachnie tak jakby zaraz termometr miał zamiar wskazać 20 stopni w cieniu. Wszyscy o wiośnie rozmawiają i dumają co to będzie? bo jak to tak? śniegu brak w styczniu? śniegu brak na ferie? śniegu brak w górach? że wiosna? że już?

Ja wiem, że nie wszędzie tak, ale u nas dokładnie tak. Wiosennie bez dwóch zdań.

Zatem naznosiłam cebulek różnorakich do domu i mam wiosnę w 100%. Z tym, że jeszcze mimo wszystko butów zimowych w najgłębszych czeluściach szafy nie schowałam. Bo mimo wszystko czekam jeszcze na… śnieg.

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

wiosna zimą.