czas na łyżwy.

Pół swego nastoletniego życia spędziłam jeżdżąc na łyżwach po miejskiej hali lodowej. O jakaż to była jazda, a ile wspomnień z tymi ślizgawkami związane… się działo… strat żadnych nie odnotowałam nigdy, choć upadków nieco dotkliwych na koncie mam… w każdym razie na olimpiadę nigdy wziąć mnie nie chcieli, więc o mnie nie usłyszeliście… mało tego w pewnym momencie okazało się, że średnią wieku na lodowisku dość mocno zawyżam, a więc nie pozostało mi nic innego jak łyżwy spakować i o nich na jakiś czas zapomnieć… owszem odbyły się w tak zwanym między czasie jakieś próby reaktywacji mej łyżwiarskiej pasji, jednak szybko umarły śmiercią naturalną…

1

i tak oto po 5 latach (dokładnie tyle to trwało) założyliśmy razem z eM łyżwy :D Myliłby się jednak ten kto myśli, że stało się to ot tak! dzisiaj trzeba było sprawę skonsultować z Małą Po, która na wszelkie nowości jest nader odporna… odbyło się więc zapoznanie Dziecia  z lodową taflą! w tamtym roku zainteresowania nie wzbudziła w niej żadnego, więc byliśmy przygotowani na porażkę… ale jakże się myliliśmy! przydreptała na tych swoich cienkich nóżkach, obejrzała teren przyległy, a także samą taflę i sukces! dziecko się uśmiecha, a więc jest nadzieja, że na łyżwach wspólnie pojeździmy :) bo niestety każde zagadanie pt. „Polciu a chciałabyś iść na lodowisko?” kończyło się kategorycznym „nie!!!”, ale rodzice już dawno ten typ rozgryźli – tu należy spojrzeć głębiej – w emocje Dziecia, które na twarzy się rysują, bo niestety to, co werbalne zwykle nie jest zbieżne z tym co niewerbalne… a wiec był usmiech – była zgoda :)

2

3

4

5

A więc następnego dnia bez zbędnych pytań Mała Po została zapakowana do wózka i jedziemy…

6

chyba nic więcej nie trzeba mówić – Dzieć zachwycony :)

6

7

-Mamusiuuuu!
-Słucham kochanie?
-Kochaaaam Cięęę!!!!
-Mamusiuuuuu!
-Słucham?
-Ale jazdaaaa!

I tak przez całą godzinę :) swoją drogą Nobel dla tego, kto wymyślił to krzesełko z płozami!

8

9

11

Advertisements
czas na łyżwy.

23 uwagi do wpisu “czas na łyżwy.

  1. kocham łyżwy!!! Miałam takie jak ty, potem z nich wyrosłam i niedawno sobie kupiłam nowe:-) Ale jeszcze ich na nogach nie miałam..mam nadzieję że w tym roku się uda , a dla Po to siedzisko do jazdy rewelacja:-)) Ściskam Was!

  2. Filipek70 pisze:

    to jest świetna sprawa takie krzesełko !!!!!!!!!!!pierwszy raz coś takiego widzę ..GENIALNE !!!! a mina Polci i Wasze miny mówią same za siebie !!!! następne piękne wspomnienie z dzieciństwa możecie odhaczyć !!!!!

  3. Jazdaaaa! Agata też tak krzyczała w tamtym roku na sankach. :)
    Po jest rozbrajająca! :) I aż jej zazdroszczę bo sama bym pojeździła na takim krzesełku ;)

  4. gdyrozumspi pisze:

    Uwielbiam łyżwy:-) potrafię na nich jeździć od 5 rż. W tym roku juz raz bylam na lodowisku, rozczulaja mnie male szkraby jeżdżące:-D

  5. O jaaaaa!!!! Ale super! Ja też chcę na to krzesełko oczywiście hahha Kurdę Twoja mała już śmiga, a ja jeszcze ani razu nie byłam :D A te podkolanówki to skąd? bo miłość od pierwszego wejrzenia! Pozdrawiamy :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s