i zrobił się luty.

Nie wiem nawet kiedy styczeń mi uciekł. Szczerze powiedziawszy nawet nie zauważyłam, że był. Były święta, a tu bach! puk, puk! jestem luty! No to jak przyszedł to niech się rozgości – tym bardziej, że to od trzech lat dla nas miesiąc bardzo szczególny! Kiedy wyrywam ostatnią kartkę z kalendarza z napisem styczeń czuję się usprawiedliwiona, że już zaczynam myśleć o urodzinach Małej Po ;) Oczywiście myślę już wcześniej, ale nikomu się nie przyznaje, bo już widzę te głowy kiwające z politowaniem i uśmieszki na ustach, które bezgłośnie krzyczą „wariatka!”. A więc oficjalnie mogę powiedzieć – przygotowania trwają… cały Internet pokazujący zabawki dla dzieci znam już na pamięć, wszystkie strony z dekoracjami przejrzane setki razy, pierwsze paczki docierają już pod wskazany adres… tak, tak kurierzy i listonosze w lutym nas nie lubią ;) i wcale się im nie dziwię…

W sumie wszystko już w głowie mam ułożone, teraz tylko realizacja, więc możecie się w tym miesiącu spodziewać wielu postów około urodzinowych (jeżeli Was to nie interesuje to już teraz lojalnie uprzedzam i mówię oficjalnie, że nie obrażę się jeśli w lutym odsłon będzie mniej ;))…

Zanim jednak szaleństwo urodzinowe się rozpocznie to zamierzamy się wybrać na mały (chcielibyśmy) zimowy odpoczynek… na razie jednak wygląda na to, że będzie bardziej wiosenny, ale nic to ważne, że odpoczynek! Tymczasem póki jesteśmy w domu raczymy się innymi przyjemnościami – a to spacerek z założenia zimowy, a w efekcie mocno wiosenny, a to pizza (chyba najdroższa jaką w życiu jedliśmy, ale że stołowała się tam ostatnio Anna Mucha to chyba dlatego tak ceny wywindowało ;)), a to tulipany (pierwsze w tym roku!) przez męża przyniesione, a to szafirki w pełnym rozkwicie cieszą oczy… i tak sobie to życie nasze powoli w tym lutym płynie… a Wam?

1

2

3

4

5

6

7

8

8

10

Reklamy
i zrobił się luty.

18 uwag do wpisu “i zrobił się luty.

    1. rośnie jakbym ją drożdżami karmiła, a tak naprawdę nie je prawie nic ;)

      Tobie to ma prawo uciekać czas, bo bez przerwy coś tworzysz! i to przez duże T :)

  1. Po ma świetne futerko, i czapuche w kolorze idealnym, takim co to wiosnę przywołuje:)
    A tam za tulipanami widać kawałek kuchni?? Tak pytam wprost, wybacz, ale mam wrażenie że tą kuchnię gdzieś już kiedyś widziałam… na foto forum gazeta? Pozdrawiam

    1. Futerko kupiłam jak było jeszcze lato w pełni z myślą o zimie, która nie nadeszła ;) całe 3 razy miała je na sobie :D

      tak, to nasza kuchnia :) pokazywałam ją kiedyś na blogu, więc może stąd kojarzysz? na tym forum zupełnie się odnaleźć nie umiem, chociaż bywam czasem :)

      ostatnio kilka osób mnie prosiło, żebym ją pokazała w całości, zdjęcia już jakieś porobiłam, więc może za jakiś czas tutaj zagości.

  2. Jolanta pisze:

    hej pamiętam jak kazałam Ci rodzić Po w tym samym dniu co moja córka sie urodziła hahahaha niestety nie urodziłaś hahaha ale i tak są prawie z tego samego dnia :)

    1. Tak ;) a Basia chciała, żeby się 19 urodziła (tak jak ona) – każdy miał swoje życzenia, a Po i tak dokładnie jak w zegarku 24 lutego pierwszy raz krzyknęła WITAJ ŚWIECIE :)

      1. Jolanta pisze:

        wiesz moja 23 lutego ale już późnym wieczorem to można powiedzieć że prawie ten sam dzień :)

  3. Trafiłam tu…wirtualnie pokrętną ścieżką…i bardzo sympatycznie się poczułam :-) Przyjemnie się Was czyta i ogląda (a ostatnie dwa ujęcia mnie zachwyciły…ta oprawiona koronka i kolorystyka…). Znam…znam ten urodzinowy szał…niestety wraz z osiąganym coraz to starszym wiekiem entuzjazm rodzica słabnie na cześć ogólnej i wszechobecnej urodzinowej komercji…jednak w końcu to najważniejsze aby dziecko szczęśliwe było :)). Pozdrawiam cieplutko!

    1. Nie ważne czy pokrętną – ważne że trafiłaś :)
      Usiądź zatem, kawę zrobię, będzie mi miło jak zatrzymasz się na dłużej ;)

      Pozdrawiam także cieplutko!

  4. olusiak pisze:

    Pamiętam jak czekałaś na Polę, a już niedługo jej kolejne urodzinki ;). Fajnie spędzacie razem czas. Lubię czytać, co u Was. Pozdrawiam Was serdecznie :)

  5. ja na okołourodzinowe posty zawsze chętna :)
    i co ja mam powiedzieć? Ewka ma urodziny na koniec maja, a ja od stycznia o nich myślę! niech usprawiedliwieniem będzie to, że w maju już będę z wieelkim brzuchem i chcę część rzeczy przygotować wcześniej :) uściski!

    1. skoro chętna to postaram się nie zawieść :)
      dzięki temu, że TY TEŻ TAK MASZ to czuję się usprawiedliwiona w 100%!

      a Twoje usprawiedliwienie na ten rok podoba mi się mocno! :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s