o rodzącej się przyjaźni.

Być może to właśnie tego sobotniego popołudnia narodziła się  pierwsza dziecięca przyjaźń Małej Po. A może nawet taka na całe życie?
Być może to właśnie wtedy, kiedy  biegały boso po trawie i łapały bańki mydlane  powstała więź, która będzie mieć wpływ na ich dalsze życie.
Być może za jakiś czas nie będą wyobrażały sobie dnia bez wspólnych pogaduszek i zdradzania najskrytszych tajemnic.
Być może to właśnie ze sobą będą chciały rozmawiać o swoich problemach mniejszych i większych.
Być może…

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

Na tę chwilę jedno jest pewne! Mała Po mówi, że ma „psyajciółkę Gosiunię”, a paskudny wiatraczek z różowym kotem, który przez ostatnie dni był na liście top 10 wśród jej zabawek – bez najmniejszych oporów wymieniła z Gosią na pierścionek ;)

Reklamy
o rodzącej się przyjaźni.

9 uwag do wpisu “o rodzącej się przyjaźni.

  1. slupek1 pisze:

    :))))) paskudny kot rządzi :)) ja tez na naszej sesji odklejałam koty z buteleczek …ale były zaaferowane ,to nawet nie zauważyły straty :)))))))) oby przyjaźń z Gosiunią przetrwała wieki całe :)

    1. Ja miałam taką przyjaciółkę, z którą kroczyłam dzielnie przez życie, a poznałyśmy się w wieku 5 lat, więc myślę, że takie przyjaźnie mają prawo się udać :)

  2. polamabloga pisze:

    przyjaciel to wspaniały ktoś ;) oby przyjaźń sie nawiązała :) a co do paskudnego kota to ja tez sie strasznie boję że moja corcia go polubi :):):) narazie skrzętnie ukrywam prezenciki tego typu :) co by nikomu przykrości nie zrobić :( swoją droga to ile można dawać ludziom do zrozumienia że to nie w naszym guście ? i to najbliżsi…:( złośliwość to chyba jest :( a u nas jeszcze gości dość często myszka miki :) ale już chyba ją wolę od tego cudownego kocurka :) czy jest na to jakiś cudowny sposób ?? :) pozdrawiam ;)

    1. U nas kot pojawił się za sprawą babci, trzy lata nas (ją!) przed nim chroniłam ;) ale stało się i cóż było zrobić? zaakceptować musiałam, kiedy widziałam tą wielką radość nie miałam sumienia gdzieś go schować… dopóki to jeden pojedynczy egzemplarz i w dodatki na zabawce a nie na ubraniu to przymykam oko ;) podobnie jak na róż ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s