o lecie.

Lato zdecydowanie rządzi się swoimi prawami. Jednym z nich jest – wynosimy całe życie na zewnątrz! I my zgodnie z nim ostatnio postępujemy. Pikniki, ogniska, przechadzki, wycieczki mniejsze lub większe. Lato wygania nas z domu i cicho szepcze „na siedzenie na kanapie  jeszcze będzie czas w tym roku!”

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

o lecie.

O grzecznych i mniej grzecznych wierszykach.

Czyli o czym? a raczej o kim? o Panu Pierdziołce oczywiście!

Założę się, że już każdy go zna, a jeśli nie zna to 90 % wierszyków i powtarzanek, które Pan Pierdziołka prezentuje, już kiedyś obiło się o uszy. Pierwsza część z serii tych książeczek pojawiła się u nas w dniu drugich urodzin Małej Po. Celowo piszę u nas, bo to jednak nam – rodzicom ona bardziej do gustu przypadła. Obdarowana wtedy nią wzgardziła. A my – dorośli zaczytywaliśmy się w niej zastanawiając się, kto wpadł na tak wspaniały pomysł, aby te wierszyki zebrać w całość? no i oczywiście przy każdym wierszyku padało sakramentalne „a to znasz?” okazało się, że 90 % książeczki to wypisz wymaluj nasze dzieciństwo!

Dlatego jak pojawiła się kolejna część to kupiłam ją już bardziej dla nas niż dla Po ;) Trzecią ostatnią z serii Mała Po już sobie zażyczyła sama, bo w końcu zaczęła rozumieć o co w tym wszystkim chodzi, które wierszyki to te niegrzeczne, które są śmieszne, które absurdalne, a w których nie da się zrozumieć, bo są pozbawione sensu…

1

Rodzice w tej części wybrali jednogłośnie wierszyk ulubiony (ten po lewej stronie), ale największym zaskoczeniem okazał się wierszyk (a raczej piosenka), który mianem ulubionego ochrzciła Mała Po (ten z prawej strony).

2

„Wojtuś…” to zdecydowany nr 1, ale ostatnio cała seria o Panu Pierdziołce bije u nas rekordy popularności! I wbrew pozorom to wcale nie te „niegrzeczne” wierszyki każe sobie czytać najczęściej! nie ma się więc co oburzać na treść, a z przymrużeniem oka wspólnie poczytać :) dobra zabawa gwarantowana (nie tylko dla dzieci!)

3

4

5

6

Nie muszę chyba mówić, co teraz śpiewamy 1847 razy przed snem (i nie tylko co widać poniżej)? ;)

O grzecznych i mniej grzecznych wierszykach.