o jesiennych przyjemnościach.

Wszyscy jeszcze śpią. Wstaję wcześniej, żeby włosy zdążyć umyć i wysuszyć przed wyjściem, i kawę zrobić w większym kubku, aby móc się jej smakiem dłużej cieszyć. Cisza błoga przerywana odgłosami z klatki schodowej – szybkimi krokami sąsiadów, którzy już biegną do pracy. A ja jeszcze nie muszę, jeszcze chwilka i u nas też zacznie się krzątanina. Ale jeszcze nie teraz. Teraz jest czas żeby zerknąć za okno, za którym drzewa kolorowe-jesienne w mgłę otulone. Po raz kolejny się zachwycam i cieszę się, że jestem właśnie tutaj. W tym miejscu. W tym momencie życia. Naprawdę się cieszę…

Klamot skuczy, chce na spacer, Mała Po już przeciąga się na łóżku, zaraz otworzy oczy i krzyknie „ja też!”, a eM jak zwykle powie, że się nie wyspał… kolejny dzień czas zacząć…

Zaraz mgła opadnie, zaświeci słońce, a kiedy popołudniu pójdziemy na spacer można będzie szurać liśćmi i kolory zliczać, a tyle ich będzie, że palców jednej dłoni nie starczy. I kiedy w końcu ziąb do domu nas zapędzi to nie będzie nic piękniejszego jak schowanie się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty. Wieczór taki miły będzie, z zapalonymi świecami w tle, kasztanami, przutulańcami… taki jesienny…

1

2

3

4

5

6

7

9

10

11

12

13

A jutro być może trzeba będzie kalosze na nogi założyć i biec po kałużach z parasolem w ręku. I słońca nie będzie wcale, a tylko deszcz nieprzyjemnie obijający się o twarz. Ale to nic. Bo przecież po takim dniu znowu najprzyjemniej będzie opatulić się kocem, zapalić świece, może farby wyciągnąć tym razem, a może raczej plastelinę?

… bo jesień się lubi albo nienawidzi. Ja zdecydowanie należę do obozu, który jesień kocha miłością bezgraniczną. I nie ważne czy ona złota czy szaro-bura. Najważniejsze, żeby potrafić wyciągnąć z tej pory roku jak najwięcej przyjemności. Jesiennych przyjemności.  My czerpiemy z niej całymi garściami.  Mam nadzieję, że zanim śnieg spadnie i o zimie zacząć trzeba będzie mówić, ja jesień ukażę z każdej przyjemnej strony.

Reklamy
o jesiennych przyjemnościach.

13 uwag do wpisu “o jesiennych przyjemnościach.

  1. Mama Bo pisze:

    Oj Paulinko daj tej Twojej lubości do jesieni i mi :) bo jak szaro buro to się wszystkiego odechciewa :) Ale dobrze mi, jak sobie przeczytam, że jest ktoś kto potrafi z tego radość jakąś czerpać :) może i mnie jakoś zarazisz :) pozdrowka dla calości :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s