o mojej prywatnej księżniczce.

Doprawdy nie tak wyobrażałam sobie Moją Wymarzoną Córeczkę. Miała mieć ciemne włosy (po mamusi oczywiście!), ubierać ją miałam w granaty i szarości  (i to mi się w sumie udawało do jakiegoś momentu – wszak pierwszą sukienkę kupiła jej ciocia Ala :)), miała się bawić pięknymi ekologicznymi zabawkami (takimi najlepiej jak najbardziej naturalnymi bez żadnych pstrokacizn). No! tak to sobie wyobrażałam jakieś 4 lata temu.

Mało co z tych moich wyobrażeń okazało się mieć pokrycie w rzeczywistości. Mam niebieskooką blondynę, uwielbiającą róż, tiule i falbany. A zabawki? mamy tych pięknych (w moim mniemaniu) od groma. Owszem bawi się nimi, ale szału nie ma takiego jak w przypadku różowych koników z amarantowymi grzywami. Szydełkowy miś z ostatniego wpisu jest tulony, kochany, przebierany, ale jednak widzę, że wróżka z różowymi skrzydełkami wzbudza w niej innego rodzaju radość, inny błysk w oku.
Czy czuję się zawiedziona, że moje marzenia o czarnowłosej dziewczynce w szarej bluzie i trampkach się nie spełniły? Absolutnie nie! Nie zamieniłabym tej mojej blondyny na nikogo innego! jest cudowna, dziewczęca, mądra, śliczna, rezolutna, a ubrana w róże i brokaty najbardziej kochana na świecie!

Pod choinką znalazła sukienkę uszytą z chyba 15 warstw tiulu. Założyła ją. Pochwyciła w dłoń różdżkę. Kazała stworzyć koronę. Wydobyła całą swoją wrodzoną grację na zewnątrz. I oto mamy naszą prywatną księżniczkę! Taki jej domowy strój. Chociaż i na zewnątrz w nim już wyszła brnąc po zaspach ;)

1

2

3

4

6

7

Księżniczka w wersji czarującej.

8

Księżniczka wersji „małego kradzieja” wypijającego maminą kawę.

9

Księżniczka w wersji artystycznej.

9

Księżniczka w wersji maminej.

10

Prywatna krawcowa księżniczki na wyposażeniu być musi.

10
Spacer po książęcych włościach.

12

Reklamy
o mojej prywatnej księżniczce.

19 uwag do wpisu “o mojej prywatnej księżniczce.

  1. no piękna ! :) też tak sobie wyobrażam ,podobnie bo my róż w wersji pastelowej lubimy :) i sądzę że skończy sie tak samo:) myślę ze najważniejsze aby dzieci były szczęśliwe :) a my możemy poszaleć w aranzacji wnetrz :) choć i to pewnie do czasu az wkroczą plakaty gwiazd :)
    Pola rośnie na piękna i mądra dziewczynkę :) czy to w różu czy w granacie ;)

  2. slupek1 pisze:

    ale jaka ona dorosła ta księżniczka …zupełnie inna bajka niż ta w poprzednim poście …tam dzieciaczek ,a tu panna :))))) a wiesz ,że ja też myślałam, że Kubański czarny włos mieć będzie ??
    zupełnie inaczej go sobie wyobrażałam :)))))) buziole

      1. inessa pisze:

        oj pamiętam to dokładnie :D ale mój F też taki był a teraz sama widziałaś ;)))

  3. Jola pisze:

    przecudnej urody masz księzniczkę :) co do różów ja zawsze wychodziłam z założenia że niech moja lubi te róże nawet wściekłe w wieku 4-5 lat takie jest jej prawo proszę bardzo jak się w tym wieku nasyci tymi kolorami potem w wieku lat nastu dziestu nie będzie różowa barbie(mam nadzieję) i chyba to zdało egzamin moja w wieku prawie 9 lat już prawie różu „nie używa” jak coś to sporadycznie w dodatkach pokój z różowego stał się kremowy to jej wybór tak że Paulinko pozwól jaj na to szaleństwo to minie zobaczysz :)

    1. Jola! wczoraj o Tobie myślałam… no chyba myślami Cię ściągnęłam… zastanawiałam się gdzie się podziewasz, bo nie widziałam Cię 100 lat…

      no a teraz do rzeczy… doszłam w pewnym momencie do takiego samego wniosku jak Ty… liczę na to, że jej przejdzie z wiekiem ta miłość do różu, a na razie niech ma ile chce ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s