O tym jak kupić marimekko i zaoszczędzić kilkaset złotych.

Ten wpis miał się pojawić już dawno temu. Ale jakoś tak odłożyłam go na plan dalszy i zapomniałam całkowicie o zdjęciach, które specjalnie któregoś letniego dnia zrobiłam. Jednak w ubiegłą niedzielę odbył się u nas w domu mały zlot czarownic czyli babskie spotkanie na szczycie podczas którego zostały pochwalone moje zasłony. No niby nic. Bo przecież od czasu do czasu zdarza mi się usłyszeć „ale masz fajne mieszkanko!”, albo „no fajną masz tę łazienkę/kuchnię/stół/krzesła/poduszki (niepotrzebne skreślić)”. ”
Ale kiedy padło „jakie masz fajne zasłony!” to uniosłam się kilka cm nad ziemię, bo to jest po prostu moja duma ostatnich miesięcy, łup roku, a może nawet kilku lat. No jednym słowem trafiły mi się one jak ślepej kurze ziarno.

Ale po kolei. Mówiłam już kiedyś, że uwielbiam lumpexy i targi staroci? No mówiłam! a jakże! Nawet o tym pisałam o tu, tu – wskazuje paluszkiem, aby nie być gołosłowną.
No i właśnie w takim to przybytku zauważyłam wystające niedbale z kosza maki. No nie! nie zwykłe takie. Ale maki marimekko. Biegnę tak czem prędzej w obawie, że mi ktoś zgarnie je z przed nosa. Podbiegam. Patrzę. Zasłonka prysznicowa. Nosz kurde! kocham maki, kocham marimekko no ale do diaska po co mi zasłonka prysznicowa jak mam parawan szklany nad wanną? nosz przecież jak wrócę z tą zasłonką do domu i powiem „demontujemy parawan, bo marimmeko znalazłam i MUSI tu zawisnąć” to albo rozwód będzie albo bezdomna zostanę albo w najlepszym wypadku mój mąż zdemontuje ten parawan i do końca życia się do mnie nie odezwie.
Brać czy nie brać zatem? myślę, że każdy kto tę zasłonkę miał przede mną w rękach miał też podobne dylematy. I każdy (oprócz mnie oczywiście) zasłonkę zostawiał w świętym spokoju. Ja wzięłam. No bo jak nie wziąć marimekko za 14 zł czy coś koło tego? no jak? toż to świętokradztwo by było.

Wyglądała jak ta, z tego sklepu. Dokładnie tak samo. Nawet stopień jej zużycia był porównywalny. Tylko cena inna. Dużo bardziej inna.

Przyniosłam. Pomyślałam. Podumałam. Zrobię z niej zasłony na okno. Przetniemy na pół. Odetniemy kółka. Doszyjemy tunel, który pozwoli dopasować długość zasłon do wielkości okien i będzie cud, miód i orzeszki. Zasłonka, więc pojechała do mojej siostry z przykazem – strzec jak oka w głowie, nie zniszczyć i dokładnie trzymać się instrukcji. Tam przez kilka miesięcy zasłonka nabierała mocy urzędowej. Ale jak już nabrała to wróciła w pełnym rozkwicie ;) no po prostu rozpłynęłam się po zawieszeniu zasłon… ach!

(wiem, że nie każdy zachwyt mój może podzielać, no ale i tak Wam je pokażę :))

1234Pewnie zauważyliście, że na ścianie też mam te maki (niestety nie były kupione w tak atrakcyjnej ofercie ;)). Zakochana bezgranicznie w tym wzorze chciałam je koniecznie mieć w kuchni. Chociaż bałam się okrutnie, że ten graficzny wzór opatrzy mi się po paru miesiącach i co wtedy? Zaryzykowałam. I wiecie co? nigdy, ani przez chwilę nie myślałam, żeby tę tapetę wymienić. I dziwne jest to dla mnie o tyle, że ja zmiany lubię ogromnie. Co rusz coś bym zmieniła. Oprócz tej tapety. Tylko na nią mogę patrzeć i nie nudzi mi się wcale.
Te maki mają moc! naprawdę!
Sami chyba rozumiecie teraz dlaczego tę zasłonkę prysznicową musiałam przynieść do domu, nie?

A żeby było ciekawiej to w tamtym roku będąc w Niemczech trafiliśmy pod firmowy sklep marimekko. Do tej pory nie mogę przeżyć tego, że była akurat niedziela i sklep był zamknięty ;) nacieszyłam oczy oglądając wystawę i tyle mojego było… Może jednak jeszcze kiedyś tam trafię, a drzwi się przed nami otworzą. Dlatego już teraz idę zbierać zaskórniaki na te przyszłe zakupy ;)

5 6A gdybyście kiedyś znaleźli te maki w korzystnej promocji to dajcie mi znać ;)

Reklamy
O tym jak kupić marimekko i zaoszczędzić kilkaset złotych.

5 uwag do wpisu “O tym jak kupić marimekko i zaoszczędzić kilkaset złotych.

  1. Dawno mnie tutaj nie było i tyle czytania :) To tylko napiszę pod najnowszą notką, że maki są śliczne i podziwiam Twój styl urządzania mieszkania. Ja nie mam tyle zapału i wszystko legło w gruzach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s