O naszych tegorocznych świętach (od strony wizualnej ;))

Czujecie jeszcze świąteczną atmosferę?
Bo ja jak najbardziej. Napawam się nią na tyle mocno, abym w końcu miała jej dość. Tak mocno abym spokojnie mogła poupychać zapach pierniczków oraz choinki w szufladkach i nie było mi przykro, że to już koniec, że teraz to już cały rok na to się będzie czekać.

Zatem choinka pachnie, świeczki się palą, podgryzam pierniczki, a świąteczne melodie płyną sobie spokojnie z głośników. Ogólnie błogość.

1

2

3

4

5

7

8

9

9

10

11

12

13

14

15

16

14

A najpiękniejsza i najważniejsza dekoracja tegorocznych świąt to gwiazda, którą widać poniżej.
Projekt i wykonanie w 100%: Mała Po.

– Mamusiu czy ta torebka jest Ci potrzebna?
– Nie. Możesz ją sobie wziąć.
Po 10 minutach.
– A klej masz?
– Mam ;)
Po 20 minutach.
– Zrobiłam Ci gwiazdę :)

Cudna, prawda? Dla mnie najcudniejsza!

17

Reklama
O naszych tegorocznych świętach (od strony wizualnej ;))

O magii świąt.

Kątem oka widzę niedomyte okna. I trochę wkurzam się, że plany świąteczne w ostatniej chwili zmieniliśmy. A ta choinka znowu krzywa w tym roku. I na dodatek w ostatnim momencie ozdobiłyśmy pierniki. Wcale nie tak jak chciałam. Natura perfekcjonistki nie pozwala mi na to wszystko patrzeć spokojnie.

A w tym wszystkim nagle Mała Po mówi: „Mamy najpiękniejszą choinkę w całym polskim kraju!!!” I pierniki dekoruje z taką radością jakby to było to o czym marzyła całe życie. Wpatruje się w tę choinkę za wcześnie ubraną (bo przecież mieliśmy wyjechać) i zasypia. A od kilku dni mówi tylko o tym, że Pan Jezusek się urodzi a w kalendarzu adwentowym „na dwadzieścia cztery będzie jednorożec!!!”. Nie otwiera okienek za wcześnie, cierpliwie czeka. Świadomie. Wie na co, wie na Kogo. Zachwyca się lampkami i sama tworzy mini prezenciki, które wrzuca nam pod choinkę. Chłonie tę atmosferę, którą udało nam się stworzyć całą sobą. I to jest właśnie magia świąt. Magia, którą widzą dzieci, a dorosłym czasami się  udaje dostrzec. I właśnie wtedy mamy święta. Prawdziwe. Magiczne. Rodzinne. Wymarzone. Cudowne. Idealne (nawet kiedy my dorośli jakieś nie-idealności widzimy).

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

O magii świąt.

o tworzeniu choinki.

Były kartki świąteczne i tworzenie mamy. Więc dzisiaj choinka stworzona przez córkę. Kawałek tektury, trochę papieru, duuuużo cekinów, jeszcze więcej brokatu, do tego opcjonalnie dziurkacze i mamy zabawę na długi czas. Można tworzyć wspólnie, a można dziecko zostawić z całym tym dobrodziejstwem i zająć się sprawami bardziej przyziemnymi, np. świątecznymi porządkami ;) A po zakończeniu dzieła wystarczy zapakować i wrzucić np. dziadkom pod choinkę. Zadowolenie gwarantowane.

1

2

3

4

5

Matka też zrobiła swoją wersję choinek, więc powoli robi się u nas świątecznie. A na prawdziwą choinkę przyjdzie czas we wtorek. Już się doczekać nie mogę :) A u Was już stoją choinki?

6

Ale jak powszechnie wiadomo nie samymi choinkami człowiek żyje. My ostatnio żyjemy też portretami rodzinnymi, które tworzone są w ilościach hurtowych i dumnie wymieniane na zaszczytnym miejscu, czyli na lodówce.

7

„Tatusiowi namaluję też włosy na policzkach, bo ma. Ma mamo, no nie?”

8

„A Ty mamusiu masz duuuuże niebieskie oczy. I taką fryzurę jak rano się budzisz!”

8

Dziękujemy Ci Polciu za trafne dostrzeganie szczegółów otaczającego nas świata. Rodzice.

o tworzeniu choinki.