o naszych morskich wakacjach.

Wakacje dobiegają końca. Wrzesień depcze nam już po piętach. W powietrzu czuć jesień. Kwitną wrzosy. Zastrugane kredki,  kapcie przedszkolne i plecak pachnący nowością już czekają w gotowości. Zatem to idealny czas na powspominanie tych wakacji, ich krótkie podsumowanie…
W tym roku nasz wakacyjny urlop postanowiliśmy spędzić znowu nad polskim morzem. Chociaż do ostatniej chwili wahaliśmy się czy jednak nie wybrać Chorwacji. Ostatecznie wybraliśmy się do Mielenka (dlaczego tam – napiszę w innym poście). Pogoda była dość kapryśna i pokazała nam wszystkie swe oblicza – niestety to deszczowe prezentowała najczęściej… jednak nie pogoda najważniejsza, a czas wspólny, wolny, z daleka od problemów dnia codziennego… jeśli miałabym opisać ten nasz urlop jednym słowem to na pewno byłoby to słowo CUDOWNIE. Dzisiaj nie chcę pisać więcej, bo mam w planie jeszcze kilka postów o tych wakacjach. Dzisiaj zostawiam Was ze zdjęciami… a my zaraz się pakujemy i jedziemy w góry, aby wykorzystać te ostatnie dni wolne jak najlepiej!

1

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=xdyF3&id=6d70038944b39dae887f43bb347c5174&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=gPnFg&id=b87a33c2be8a7ecc0e8d3ca7e68acbc8&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=skSt9&id=c11e469165768ae88eb0e7b9ce9a8e14&size=F

Jeśli ktoś jeszcze nie śledzi nas na bieżąco to zapraszam tędy!

o naszych morskich wakacjach.

o naszym morzu.

Kiedy patrzę na te zdjęcia mam wrażenie jakbyśmy robili je miliony lat świetlnych temu albo jakby powstawały w zupełnie innej czasoprzestrzeni. Jakiż to był piękny czas. Jedynym problemem było gdzie idziemy dziś na obiad i czy się uda znaleźć fajną miejscówkę na plaży…

Odłożyłam te beztroskie chwile do folderu nazwanego roboczo WAKACJE 2015 i czekałam na  chwilę taka jak ta. Wcześniej jakoś nie mogłam się przemóc, aby te wszystkie uśmiechy i radości oglądać. Ale  dzisiaj kiedy przeziębienie się jakieś przyplątało, kiedy za oknem leje i wieje, kiedy herbata z miodem smakuje jak nigdy, a w sercu cały czas nieswojo, to stwierdziłam, że właśnie jest ten moment. Ten czas kiedy zdjęcia te można odkopać i uśmiechnąć się na wspomnienie tych pięknych chwil…

1234567891011121314151617181920

Planuję jeszcze wpisy typowo morskie (więc jeśli dzisiaj się spodobało to zapraszam jeszcze) jednak obiecuję, że nie będę zanudzać Was za mocno tym naszym tegorocznym urlopem ;)

o naszym morzu.

o piasku wysypywanym z kieszeni i szumie morskich fal w uszach.

Ciałem już w domowych okolicznościach. Duch cały czas leży na plaży i napawa się jej klimatem. Jednym słowem wróciliśmy do domu. Pełni wspaniałych wspomnień, z mnóstwem pięknych chwil zamkniętych w kadrach, z piaskiem w kieszeniach, wiatrem we włosach i lekką opalenizną…

Niech no tylko się ogarnę i wpadnę w rytm dnia codziennego. Niech no tylko wysypię już każde ziarnko piasku z kieszeni, a fale przestaną mi szumieć w uszach… wtedy, wtedy zasypię pewnie Was zdjęciami i wspomnieniami… chcecie?

A tymczasem idę nastawić kolejne pranie i biorę się za obowiązki, które grzecznie czekały na mój powrót :)

o piasku wysypywanym z kieszeni i szumie morskich fal w uszach.