o pierniczeniu.

No czymże byłby grudzień bez pieczenia pierniczków? No czym?
No właśnie… grudzień bez piernika być nie może.
Nie chwaląc się – wyszły nam w tym roku wyborne. I przypuszczam, dlaczego tak się stało. Mała Po jeszcze nigdy tak ochoczo nie pomagała w całym procesie produkcji. Od pierwszej do ostatniej partii pierników wkładanych do piekarnika dzielnie się udzielała. I jak do tej pory była to pomoc z serii: napraw po Polci co właśnie zepsuła. Tak w tym roku rzeczywiście mi pomagała i poszło nam raz dwa.
A więc pięknie pachnie, jest pysznie, czuć, że święta już tuż, tuż…

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=48LB6&id=a2eb5a928996131ea9579626af3eb668&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=N80ql&id=82de87d16cab98be69a8f653fcfbe0da&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=681mJ&id=6c4d77c8b4889affc6d4f8c81ab43255&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=DZF31&id=eb166dc1817bdcbe449504b0ddef8feb&size=F

Ale tak naprawdę to wszystko mało istotne – najważniejsze było to:
„Mamusiu to był najpiękniejszy dzień w moim życiu!”

Bo rzuciłam wszystkim… chromolić nieumyte okna, brak choinki i brudną podłogę… Bo czymże to jest? czy to ważne? czy istotne?  nie. naprawdę nie.  Dużo ważniejszy jest ten czas wspólny. Przedświąteczny, świąteczny… wspólny. Nie obok siebie, nie z „nie teraz” na ustach. Nie dajmy się zwariować przedświątecznej gorączce, odpuśćmy gdzie można, a można w wielu miejscach, uwierzcie! spróbujcie wyluzować, a zobaczycie, że to będą najpiękniejsze dni w waszym życiu…

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=Nt6kd&id=b3bc85290a57291320c7de25bc55cdc7&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=prp6Y&id=8d30749b52b7ae4e262a0eb6845b1f21&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=sPXVQ&id=8d539a2f125b9247bc47c9dd9358925c&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=1Au27&id=467912cba534c0d8ecae775e4ccd2c68&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=5FX98&id=5f41a337b5be657f49b86edeeccfa405&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=uymjQ&id=96a2225761f35f49ddfee24599edfc27&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=Cbpkq&id=bd918ec56e4e9999b4f3046cb46183bb&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=x0JFj&id=0ec9cd6c2d7b84845effa58d873aa863&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=x0JFj&id=0ec9cd6c2d7b84845effa58d873aa863&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=2pTFx&id=a3c80267906bdcbe546baf644c13f099&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=i9n3u&id=5e5039cf73110f71f25288bc340dd2da&size=F

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=K2yjr&id=fbb69c99ec6ea41380163d65302e036e&size=F

Na koniec mam jeszcze jedną małą niespodziankę, dla tych którzy dopytywali mnie o konto na instagramie. No długo się ugiąć nie chciałam. Długo. Ale dałam za wygraną i oto jestem. Przygodę co prawda rozpoczynam dopiero, ale jakby kto był ciekawy co u nas tak bardziej na co dzień to zapraszam tędy. Mam nadzieję, że nie zawiodę :)

o pierniczeniu.

O magii świąt.

Kątem oka widzę niedomyte okna. I trochę wkurzam się, że plany świąteczne w ostatniej chwili zmieniliśmy. A ta choinka znowu krzywa w tym roku. I na dodatek w ostatnim momencie ozdobiłyśmy pierniki. Wcale nie tak jak chciałam. Natura perfekcjonistki nie pozwala mi na to wszystko patrzeć spokojnie.

A w tym wszystkim nagle Mała Po mówi: „Mamy najpiękniejszą choinkę w całym polskim kraju!!!” I pierniki dekoruje z taką radością jakby to było to o czym marzyła całe życie. Wpatruje się w tę choinkę za wcześnie ubraną (bo przecież mieliśmy wyjechać) i zasypia. A od kilku dni mówi tylko o tym, że Pan Jezusek się urodzi a w kalendarzu adwentowym „na dwadzieścia cztery będzie jednorożec!!!”. Nie otwiera okienek za wcześnie, cierpliwie czeka. Świadomie. Wie na co, wie na Kogo. Zachwyca się lampkami i sama tworzy mini prezenciki, które wrzuca nam pod choinkę. Chłonie tę atmosferę, którą udało nam się stworzyć całą sobą. I to jest właśnie magia świąt. Magia, którą widzą dzieci, a dorosłym czasami się  udaje dostrzec. I właśnie wtedy mamy święta. Prawdziwe. Magiczne. Rodzinne. Wymarzone. Cudowne. Idealne (nawet kiedy my dorośli jakieś nie-idealności widzimy).

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

O magii świąt.

manufaktura.

Jest kilka składowych świąt, które sprawiają, że dla mnie święta są świętami, są czasem szczególnym, są czasem wyczekanym, są czasem magicznym…

jedną z owych składowych są kartki świąteczne… co rok – już nie pamiętam nawet od jak dawna kartki robię sama… i chociaż zawsze wiem, że je robić będę to zawsze odkładam to na ostatnią chwilę – na szczęście zwykle do adresatów trafiają przed świętami :) wysyłamy ich sporo, bo uważam, że ten piękny zwyczaj należy kultywować… dzisiaj coraz częściej zastępują go maile, smsy, ale nic nie może się równać z życzeniami otrzymanymi pocztą… NIC… dlatego zarywam noce, aby te życzenia od nas płynące zawsze były tymi, które poczta oznakuje swym stemplem… pewnie że można by było iść do sklepu i kupić, ale życzenia + własnoręcznie wykonana kartka cieszy chyba  mocniej, prawda?…to takie nasze małe prezenty, dla tych którzy są daleko… to znak że myślimy, pamiętamy i tęsknimy…

w tym roku manufaktura kartkowa wyglądała mniej więcej tak:

kartki 1

1

Druga składowa świąt to pierniczki :)
Sama piekłam je po raz drugi, i chociaż w tamtym roku były to podobno „najlepsze pierniki jakie jedli” co poniektórzy to w tym roku uważam nieskromnie, że wyszły mi znakomicie – wygląd może jeszcze trochę do życzenia pozostawia, ale smak, zapach… mmmm ;) ale w tym roku pomocnika miałam też szczególnego, więc wszystko jasne ;)

Nasza manufaktura pierniczkowa:

3

2

3

4

5

o innych istotnych składnikach świąt jeszcze napiszę ;)

O losowaniu pamiętam, jak tylko maszyna losująca się obudzi zaraz się odbędzie – wyniki jutro!

manufaktura.