o moim małym świecie pełnym brokatu…

Ja wiem, że listopad to nie jest jeszcze czas na świąteczne dekoracje… wiem, że kolędy w tym czasie nie brzmią dobrze, światełka pozawieszane tu i ówdzie wcale tak ładnie nie świecą, a choinki nie wyglądają fajnie… wiem to wszystko…
Jednak, aby w grudniu mogła zapanować świąteczna atmosfera niektórzy już w listopadzie muszą utonąć w bombkach i igliwiu…
Mam taki swój mały świat z wielkim oknem na zielone drzewa… w świecie tym oprócz wielkiego stołu, wygodnego krzesła, komody, która mieści chyba wszystko co może być mi w pracy potrzebne, radia z którego sączy się Trójka – znajdują się całe tabuny bombek świątecznych, kilogramy brokatu, worki świecidełek…
Na ścianach wiszą wianki, na podłodze stoją stroiki, w kartonie równiutko ułożone kartki świąteczne… wszystko czeka na odpowiedni czas…
Wchodzę tam rano i czuję się jak ten elf co pracuje w fabryce Świętego Mikołaja i tworzy zabawki dla dzieci. Jakby to powiedziała Mała Po – „Magia, magia, czysta magia…” Naprawdę mam wrażenie, że tam się magia dzieje… że to inny świat, oderwany zupełnie od tej szarej, często smutnej rzeczywistości…
Cieszę się niezmiernie, że udało mi się to miejsce stworzyć… a dzisiaj uchylę Wam ciut drzwi, aby pokazać co stamtąd w ostatnim czasie wyszło w świat szeroki…

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

Ten ostatni jest jeszcze do wzięcia – szczegóły tutaj. Kilka kolejnych już czeka, aby zrobić im zdjęcia, więc spodziewajcie się w najbliższym czasie wysypu wianków ;)
A jeśli też już powoli zaczynacie myśleć o świętach to zapraszam jutro – kolejna porcja świątecznych przyjemnostek ;)

Reklamy
o moim małym świecie pełnym brokatu…

8 uwag do wpisu “o moim małym świecie pełnym brokatu…

  1. Filipek70 pisze:

    prawdziwa manufaktura wiankowa :)))))))))) świetne majOM sweterki :)))) no to ja w powijakach świątecznych jeszcze kochana :))))

    1. A zarzuciłam im sweterki coby im ciepło w te święta było ;)
      Mam jeszcze takie w gryzącej, ciepłej, góralskiej włóczce… no dbam o nie jak mogę ;)

      Aga mam tyle roboty „świątecznej”, że jakbym była w tym momencie w powijakach to święta musielibyśmy w tym roku na luty przełożyć… więc sama rozumiesz :)

      Buziole :*

    1. Dziękuję :)
      U nas zawsze jakiś wianek wisi na drzwiach (od zewnętrznej strony) i wita gości, ale jednak te bożonarodzeniowe są najładniejsze :)

      Witam w naszych skromnych progach :)

  2. Piękne sweterkowe wianki :) złote ręce masz, Po ma rację, czysta magia :* Fajowo mieć taką zdolną Mamę ♥ Ja ostatnio mówiłam swojej, że u nas w Irlandii klimat świąt jest marny, więc trzeba się rozkręcić już w listopadzie ;) i zabrałam się za kartki świąteczne. Chciałabym jeszcze szopkę zrobić z Blanką, ale tak jak piszesz trzeba zacząć wcześniej, bo inaczej święta musiałyby być w lutym ;)

    jak mówi Blanka – ciumaski i przytulaski :*

    PS.
    Czekasz na karpia trójkowego? ;)

    1. Kartki świąteczne powiadasz? u nas też już gotowe ;) kiedy Ty pisałaś ten komentarz ja dodawałam zdjęcia ;)

      Ciumaski :*

      No a jakże! Jak już Karp się pojawi to krok po kroczku… w końcu będzie czuć magię świąt :) tę prawdziwą, a nie tę podrabianą, którą tworze teraz :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s